Zamknij

Kowalski dał popis. Nazwał Tuska "premierem ruskiego gazu" i "najemnikiem Merkel"

02.01.2022 09:57

Donald Tusk podejmował w 2010 roku fatalne decyzje podpisując niekorzystną umowę z Gazpromem. Dzisiejsze ceny to pochodna tej decyzji, dlatego nazywam Tuska premierem ruskiego gazu - powiedział w najnowszym odcinku programu "7 Dzień Tygodnia w Radiu ZET" Janusz Kowalski. Poseł Solidarnej Polski określił też obecnego szefa PO "niemieckim kandydatem na szefa RE" oraz "najemnikiem Angeli Merkel". 

Janusz Kowalski
fot. Radio ZET

Inflacja zdominowała początek pierwszego noworocznego odcinka programu "7 Dzień Tygodnia w Radiu ZET". Goście Andrzeja Stankiewicza debatowali nad tym, w jaki sposób poradzić sobie ze wzrostem cen gazu, paliwa i energii elektrycznej. Wspomniano także o nowej prognozie NBP, wedle której inflacja ma być zdecydowanie wyższa niż wcześniej przewidywano - w 2022 ma wynieść średnio 7,6 proc., a maksymalny pułap osiągnąć w czerwcu (8,3 proc.).

Jednym z gości był Janusz Kowalski. Poseł Solidarnej Polski oraz były członek zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie odpowiedział jednak, w jaki sposób należy przeciwdziałać podwyżkom opłat. W swojej wypowiedzi skupił się za to na Donaldzie Tusku. 

Kowalski o Tusku: premier ruskiego gazu, należy go postawić przed TS

- Premier Donald Tusk podejmował w 2010 roku fatalne decyzje podpisując niekorzystną umowę z Gazpromem. Dzisiejsze ceny to pochodna tej decyzji, dlatego nazywam Tuska premierem ruskiego gazu - stwierdził. Jego zdaniem tylko "zdecydowana postawa PiS i Jarosława Kaczyńskiego" sprawiła, że kontrakt na korzystanie z gazociągu jamalskiego nie został podpisany na dłużej niż do 2022 roku.

Tusk uzależnił nas od rosyjskiego gazu - wstrzymał Baltic Pipe [rurociąg z Norwegii, mający w zamierzeniu uniezależnić Polskę od dostaw gazu z Rosji - przyp. red.], opóźnił gazoport, umorzył Gazpromowi miliard złotych

Janusz Kowalski

Poseł SP dodał, że obecnego szefa PO "należy postawić przed Trybunałem Stanu". W pewnym momencie przerwał mu prowadzący, precyzując, że gazoport [potoczna nazwa terminalu przeładunkowego gazu ziemnego w Świnoujściu - przyp. red.] został oddany do użytku już za rządów PiS. 

Wtedy Kowalski znów zmienił temat, ponownie przekierowując rozmowę na Tuska i zarzucając, że "nic nie zrobił", aby zatrzymać Nord Stream 2 [gazociąg biegnący z Rosji do Niemiec po dnie Morze Bałtyckiego, omijający Polskę oraz inne kraje nadbałtyckie - przyp. red].

- Był przez 1825 dni szefem Rady Europejskiej. Co zrobił w tej sprawie? Czy zwołał jakieś posiedzenie? Postawił się Putinowi? - pytał. Nazwał przy tym byłego premiera "niemieckim kandydatem na szefa RE" i wyraził opinię, że gdyby rywal Tusk w walce o to stanowisko z marca 2017 roku Jacek Saryusz-Wolski został wybrany na przewodniczącego Rady, to "na pewno wstrzymałby Nord Stream 2".

- Tusk był spolegliwy wobec Gazpromu i wobec Kremla - stwierdził. W dalszej części programu raz jeszcze zaatakował byłego szefa rządu, nazywając go m.in. "najemnikiem Angeli Merkel". 

RadioZET.pl