Kolejna agitacja PiS na terenie kościelnym? Wierni dostali "gadżety wyborcze"

07.10.2019 18:23
Kolejna agitacja PiS na terenie kościelnym? Wierni dostali "gadżety wyborcze"
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Jak się okazuje, PiS w dalszym ciągu urządza kampanię wyborczą również na terenie kościołów. Zdenerwowany mieszkaniec Świdnicy poinformował o kolejnym takim przypadku, zamieszczając w mediach społecznościowych zdjęcie „gadżetów wyborczych”, które zaraz po mszy w parafii pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Świdnicy otrzymała jego córka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wierni świdnickiej parafii zaraz po wyjściu z mszy św. mieli zostać obdarowani małym „pakietem wyborczym”. Jak relacjonuje mieszkaniec Świdnicy, jego córka – która uczestniczyła w nabożeństwie – otrzymała niewielki woreczek, w którym znajdowała się wizytówka wyborcza posła Prawa i Sprawiedliwości Ireneusza Zyski, oraz czekoladka ze znaczkiem niemieckiego euro. Warto podkreślić, że polityk w wyborach 2019 jest "dwójką" na liście PiS w tym okręgu.

Kampania wyborcza na terenie kościoła?

"Kiedy moje dziecko wraca z kościoła z takimi prezentami to krew mnie zalewa. Okazuje się, że PiS urządza sobie kampanię na najmocniej zaprzyjaźnionym gruncie, który z założenia powinien być ponad podziałami" – napisał wzburzony Świdniczanin, ostro krytykując postępowanie posła.

fb5
fb2

fot. Facebook/Printscreen

"Pofatygowałem się pod kościół, żeby zapytać się o przyzwoitość takiego postępowania. Dałem się wypowiedzieć drugiej stronie. Pan powiedział, że dziecko musiało sobie samo z koszyka to wyciągnąć, a przecież on nie będzie dzieci bił po rękach, kiedy chcą to sobie wziąć. Moja córka jednak daje słowo, że otrzymała je z ręki" – pisał mężczyzna.

Zobacz także

"I to jest meritum sprawy - jak głosować na ludzi którzy okłamują mnie w prostej sprawie cukierków, a chcą rządzić krajem?" – dodał mieszkaniec Świdnicy.

Zobacz także

Pod postem mężczyzny nie brakuje wtórujących mu komentarzy. Wielu internautów oburzyła tego rodzaju agitacja wyborcza na terenie parafii.

Poseł PiS komentuje sprawę i przeprasza

Dziennikarze Gazety Wyborczej skontaktowali się w tej sprawie z głównym zainteresowanym, czyli kandydującym w tym okręgu posłem PiS, Ireneuszem Zyską.

- Wszystkich wolontariuszy, którzy zgłaszają się do mnie, aby pomóc przy rozdawaniu ulotek, informowałem o braku mojej zgody na prowadzenie agitacji wyborczej na terenie kościelnym – powiedział dziennikarzom Zyska. Jak dodał, "rozdawanie ulotek może odbywać się w przestrzeni publicznej, ale poza terenem parafialnym".

Padło również pytanie o czekoladkę w kształcie niemieckiego euro, dołączoną do "pakietu wyborczego". -  Chcę stanowczo powiedzieć, że dołożenie tych cukierków nie było ze mną konsultowane. Było to samowolne działanie jednego z wolontariuszy. Wyrażam głębokie ubolewanie nad zaistniałą sytuacją i pragnę przeprosić wszystkich tych, którzy mogli poczuć się urażeni – przekonywał poseł PiS.

Zobacz także

O podobnych sytuacjach, które miały miejsce w trakcie trwającej kampanii wyborczej, pisaliśmy już kilka razy. Wcześniej, z kościelnej ambony w Kamieńcu Wrocławskim przemawiał poseł Pis Ryszard Czarnecki, a w Jedlińsku z kolei, w trakcie mszy świętej – na zaproszenie samego księdza - na ambonę wyszedł Marek Suski i uroczyście odczytał list od premiera Morawieckiego. Parafian pouczał także ksiądz z Niestępowa, który – usiłując odwołać się do sumienia wiernych – wskazywał, na kogo głosować a na kogo nie.

 

RadioZET.pl/Facebook/Gazeta Wyborcza