Zamknij

Ziobro straci stanowisko? Media: Przemysław Czarnek może go zastąpić

20.09.2020 18:33
Przemysław Czarnek
fot. Bartłomiej Wojtowicz/REPORTER

Poseł PiS Przemysław Czarnek może w poniedziałek zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości. Ostateczna decyzja zostanie podjęta podczas posiedzenia kierownictwa PiS - wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej. Podobne informacje podaje portal dorzeczy.pl. 

Pogłoski o dymisji Zbigniewa Ziobry krążą od kilku dni, co najmniej od dnia, w którym Solidarna Polska zagłosowała przeciw ustawie dot. ochrony zwierząt. Nie wiadomo, czy faktycznie do niej dojdzie, ale w niedziele w mediach pojawiły się nowe doniesienia na ten temat. Zarówno Polska Agencja Prasowa, jak i portal dorzeczy.pl nieoficjalnie donoszą, kto mógłby ew. zastąpić ministra sprawiedliwości na jego stanowisku. 

Media: Czarnek może zastąpić Ziobrę?

- Decyzja czy dojdzie do dymisji Zbigniewa Ziobry zapadnie podczas poniedziałkowego spotkania kierownictwa naszej partii. Na ten moment szanse są 50 na 50 - powiedział w rozmowie z PAP jeden ze współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz także

- Jeśli kierownictwo zdecyduje o usunięciu Ziobry z rządu, a jego partii ze Zjednoczonej Prawicy, wtedy najpoważniejszym kandydatem na nowego ministra sprawiedliwości będzie Przemysław Czarnek - dodał polityk PiS. Z kolei dorzeczy.pl, które w zamieszczonych przez siebie artykule również wspomina o Czarnku i twierdzi, że decyzja o powołaniu go na urząd ministra już zapadła, poprosiło o komentarz samego zainteresowanego. 

Zobacz także

– Jestem członkiem partii rządzącej. Jeśli partia proponowałaby mi funkcję, która wakuje i byłaby zgodna z moimi kompetencjami, trzeba by było propozycję rozważyć. Zaznaczam, że sama już propozycja jest zaszczytem. Powtarzam: dopiero jeśli funkcja będzie miała wakat, a partia zaproponuje mi funkcję, to wtedy będzie można mówić o konkretach – przekazał w rozmowie z portalem poseł PiS i były wojewoda lubelski.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy. Solidarna Polska i Porozumienie odłączą się od PiS

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy pojawił się po głosowaniu w Sejmie nad projektem noweli ustawy dotyczącej ochrony zwierząt. Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw niej opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu.

Zobacz także

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie, że prowadzone od dwóch tygodni "mozolne rozmowy", które miały doprowadzić do rekonstrukcji rządu, załamały się po głosowaniach ws. ustawy, na której PiS zależało.

Zapytany, co musiałby zrobić lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, żeby sytuacja się zmieniła, odpowiedział, że teraz nie wie. - Wszystkie nasze ustalenia zawisły w próżni w pewnym sensie - dodał.

Zobacz także

Pytany zaś, jakie PiS ma zarzuty pod adresem Zbigniewa Ziobry, Terlecki wskazał dwa. - Jeden to, że tak trudno było się dogadać i nasi koalicjanci wciąż zgłaszali nowe oczekiwania. Z każdym dniem pojawiały się nowe pola niezbędne do negocjacji, co było trochę irytujące. No i wczorajsze zachowanie - powiedział wówczas szef klubu PiS.

RadioZET.pl/PAP/dorzeczy.pl