Zamknij

Poseł Konfederacji ujawnia, że się zaszczepił. "Skalkulowałem to sobie"

29.10.2021 10:20
Michał Urbaniak
fot. Mateusz Grochocki/East News

- My jesteśmy dla PiS bardzo niewygodni, zgodnie ze starą doktryną Jarosława Kaczyńskiego, że na prawo od PiS powinna być tylko ściana - mówił w podcaście "Machina Władzy" portalu RadioZET.pl Michał Urbaniak. Poseł Konfederacji wypowiedział się także na temat zaplanowanego na 11 listopada Marszu Niepodległości oraz obowiązującego przy granicy z Białorusią stanu wyjątkowego. Wyznał też, że zaszczepił się przeciw COVID-19. - Ale nikogo nie będę do tego zmuszał - stwierdził. 

Michał Urbaniak, poseł koła Konfederacji, był gościem najnowszego odcinka podcastu "Machina Władzy" portalu RadioZET.pl. Jednym z tematów rozmowy był Marsz Niepodległości zaplanowany tradycyjnie na 11 listopada. W środę warszawski Sąd Okręgowy uchylił jednak decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji marszu jako cyklicznego wydarzenia. Tym samym uwzględnił odwołanie stołecznego ratusza w tej sprawie. Orzeczenie jest nieprawomocne, a wojewoda Konstanty Radziwiłł już złożył zażalenie na tę decyzję do Sądu Apelacyjnego. 

Poseł Konfederacji: jesteśmy dla PiS bardzo niewygodni

Urbaniak wyraził przekonanie, że tegoroczny marsz się odbędzie. - Prawo konstytucyjne dopuszczające zgromadzenia jest zawsze przed ustawami i rozporządzeniami, które ich zabraniają - powiedział, podkreślając, że wydarzenie miałoby się odbyć na zasadach cykliczności, która "nie zawsze musi być formalna". Co jeśli jednak sąd apelacyjny podtrzyma wyrok okręgowego? - Konstytucja stoi po naszej stronie - ocenił. 

- Nawet gdyby hipotetycznie marsz został zakazany, w co nie wierzę, to i tak wielu jego potencjalnych uczestników przyjechałoby do Warszawy. I co wtedy? Policja będzie urządzać łapanki? - zastanawiał się. Na pytanie, czy organizatorzy biorą odpowiedzialność za ewentualne awantury (jak przed rokiem), odparł: - Marsz zawsze stara się takie patologie gasić w zarodku. Ale Straży Marszu trzeba dać pracować. Jeśli policja na to nie pozwala bądź zaczyna używać środków nieadekwatnych do sytuacji, to wtedy mamy problem. 

- My jesteśmy dla PiS bardzo niewygodni, zgodnie ze starą doktryną Jarosława Kaczyńskiego, że na prawo od PiS powinna być tylko ściana - ironizował poseł Konfederacji. Skomentował przy tym działalność  Roberta Bąkiewicza, któremu w ostatnim czasie bliżej do partii rządzącej i którego stowarzyszenie Marsz Niepodległości otrzymało już kilka mln złotych dotacji z państwowego Funduszu Patriotycznego. - Dla PiS byłoby wygodnie, gdyby chodził na ich pasku - stwierdził Urbaniak. 

CAŁA ROZMOWA Z MICHAŁEM URBANIAKIEM Z KONFEDERACJI

Posłuchaj podcastu

Wykluczył jednak możliwość kandydowania z osobnej listy narodowców do Sejmu, gdyby np. Bąkiewicz takową stworzył. - Czuję się zobowiązany reprezentować środowisko narodowe w ramach Konfederacji. Nie widzę powodu, żebym miał to zmieniać. Po to właśnie stworzyliśmy Konfederację, by raczej łączyć, niż dzielić. Taka osobna lista byłaby działaniem na rozbicie - mało sensownym i niezbyt korzystnym - przyznał. 

Stan wyjątkowy? Urbaniak: to nasz ukłon w stronę służb

Urbaniak wypowiedział się także na temat stanu wyjątkowego, który od początku września obowiązuje w pasie przygranicznym z Białorusią (i za którym głosowało koło Konfederacji). Jego zdaniem, bez stanu wyjątkowego nie udałoby się w pełni ochronić granic. - To nasz ukłon w stronę służb, by dać im odpowiednie narzędzia - przyznał, dodając, że "to, czego na pewno potrzebujemy na granicy, to przynajmniej 4-, 5-metrowy płot".

Jeśli szybko tej granicy nie zamkniemy, nie licząc oczywiście oficjalnych przejść granicznych, to będziemy mieli więcej takich sentymentalnych obrazów rodzin, bo to mocno wpływa na opinię publiczną. A Łukaszence w to graj, bo on dzięki temu destabilizuje nasze służby

Michał Urbaniak, Konfederacja

Co więc zrobić w przypadku rodzin z dziećmi bądź osób starszych? Według posła Konfederacji "wszystko zależy od konkretnych, indywidualnych sytuacji", ale "trzeba też pamiętać, że tam nie zawsze są osoby o pokojowych zamiarach".  

"Ja się zaszczepiłem. Ale nie będę nikogo do tego zmuszał"

Ostatnim wątkiem audycji była pandemia i to, w jaki sposób rząd walczy z koronawirusem. W opinii gościa "Machiny Władzy" kolejny ewentualny lockdown nie miałby sensu. - Uważamy, że zamiast skupiać się na zamykaniu czy tresowaniu ludzi, należałoby się skupić na tym, jak leczyć ludzi, którzy są w szpitalach - powiedział.

Ocenił, że "za pięć lat koronawirus może już być zupełnie inny" w wyniku mutacji i że "cały czas jest problem z lekami". Na uwagę, że spora grupa Polaków (prawie 50 proc.) nadal jest niezaszczepiona, odparł, że "ma prawo być niezaszczepiona", 

- My zostawiamy to każdemu do decyzji. Ja np. jestem osobą, która się szczepiła. [...] Skalkulowałem sobie, że będę się spotykał z dużą liczbą ludzi i lepiej się zaszczepić, ale nikogo nie będę do tego zmuszał. Nie wciskajmy tego ludziom na siłę - stwierdził, dodając, że nie uczestniczył nigdy w wiecach antyszczepionkowców, tylko "antysegregacyjnych". 

RadioZET.pl

C