Zamknij

Strzały na granicy Polski z Białorusią. "Celowana jest broń, rzucane są petardy"

27.09.2021 13:09
Strzały na granicy Polski i Białorusi
fot. PAP

Sytuacja na granicy białorusko-polskiej jest niezwykle napięta. Dochodzi do masowych prób łamania integralności granicy - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej szef MSWiA Mariusz Kamiński. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wspomniał nawet, że polscy żołnierze na granicy są prowokowani przez służby białoruskie, np. poprzez oddawanie strzałów w powietrze.

Na granicy Polski z Białorusią dochodzi do kolejnych dramatów. Migranci, których służby białoruskie wypychają na polską stronę, są znajdowani w fatalnym stanie. Od początku kryzysu po stronie polskiej znaleziono już ciała kilku migrantów.

Do zaogniającej się sytuacji odnieśli się w poniedziałek ministrowie spraw wewnętrznych i administracji oraz obrony narodowej wespół z Komendantem Głównym Straży Granicznej.

Białoruś prowokuje polskich żołnierzy. "Oddawane są strzały, celowana jest broń"

Mariusz Kamiński, szef MSWiA zapowiedział, że rządzący będą wnosili o przedłużenie stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym. – Dochodzi do szeregu prowokacyjnych incydentów z udziałem funkcjonariuszy mundurowych służb białoruskich i do prób masowego łamania integralności naszej granicy. Mamy do czynienia ze zjawiskiem bardzo poważnym – mówił.

Kamiński stwierdził, że Białoruś prowokuje "masową, nielegalną migrację". Z kolei szef MON Mariusz Błaszczak wskazał wprost, że białoruskie służby pozwalają sobie na granicy na coraz groźniejsze prowokacje.

Polscy żołnierze są prowokowani przez funkcjonariuszy białoruskich. Oddawane są strzały w powietrze, celowana jest broń w kierunku polskich żołnierzy, rzucane są petardy

Mariusz Błaszczak, szef MON

Zapewnił, że polscy żołnierze są wyszkoleni i nie ulegają tym prowokacjom. – Zrobią wszystko, żeby to, co wydarzyło się na zachodzie Europy, nie wydarzyło się w naszej ojczyźnie – zakończył Błaszczak.

RadioZET.pl/PAP - Edyta Roś, Wojciech Kamiński