Zamknij

25 lat za aborcję. Sejm zajmie się projektem. "Kolejny odcinek betonowania piekła kobiet"

01.12.2021 15:04
Protest przed Sejmem
fot. Katarzyna Pierzchala/East News

W Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie przepisów drastycznie zaostrzających prawo antyaborcyjne. Projekt przygotowany przez Fundację Pro Prawo Do Życia jest obywatelski, podpisało się pod nim 130 tysięcy osób.

Kobiety ze Strajku Kobiet organizują we wtorek od godz. 19 protest przed Sejmem i w kilku miastach w Polsce przeciw projektowi zaostrzającemu prawo antyaborcyjne. Fundacja Pro Prawo Do Życia proponuje taką zmianę przepisów, aby aborcja była równa morderstwu. Ustawa wprowadza całkowity zakaz aborcji w Polsce, także w przypadku gwałtu i zagrożenia zdrowia kobiety – wraz z karą więzienia za aborcję, poronienie i za pomoc w aborcji do 25 lat.

Opozycja widzi tylko jedną drogę – definitywne odrzucenie projektu już po pierwszym czytaniu. I takie wnioski zostaną złożone. Poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki idzie nawet krok dalej i mówi, że choć to projekt obywatelski, nigdy nie powinien być rozpatrywany.

Projekt "Stop aborcji" w Sejmie

- Nie mieści się w standardach XXI-wieku. Kompletny absurd – uważa Kropiwnicki. Projekt ostro skrytykowała Lewica. – Dziś wieczorem kolejny odcinek betonowania piekła kobiet. To czy do tego dojdzie, czy kobiecie, która przerwie ciążę będzie groziła kara dożywotniego więzienia, zależeć będzie dziś od głosów Prawa i Sprawiedliwości. Będzie zależeć od Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i wszystkich posłów i posłanek Zjednoczonej Prawicy – mówi posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy

Posłanka Katarzyna Kotula również przekonuje, że odpowiedzialność polityczna za ustawę, a także śmierć 30-letniej Izabeli z Pszczyny, u której na czas nie przeprowadzono aborcji, spoczywa na PiS. – Nie byłoby śmierci Izy i tego wszystkiego, co dzieje się dzisiaj wokół praw kobiet, gdyby nie wsparcie Prawa i Sprawiedliwości – stwierdza Kotula. Posłanka Lewicy zaznacza, że jest to wsparcie finansowe i polityczne dla takich fundacji jak Pro Prawo Do Życia. – Zakaz aborcji i śmierć Izy nie spadły z nieba – uważa Kotula. Posłanka przypomina, że posłowie rządzącej partii podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zaostrzenie antyaborcyjnych przepisów.

Według posłanki Lewicy posłowie PiS próbują teraz „umyć ręce od wszystkiego, co dzieje się w obszarze praw kobiet”. Nie wiadomo na razie, jak zachowają się posłowie PiS. Wicemarszałek Sejmu i szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki zapowiedział, że dyscypliny w tym głosowaniu nie będzie. Projekt zostanie rozpatrzony w środę wieczorem.

RadioZET.pl/Karolina Olszewska-Merk

C