Zamknij

Kaczyński zabrał głos ws. cyberataku na Polskę: pochodzi z Federacji Rosyjskiej

Mikołaj Pietraszewski
18.06.2021 13:32
Jarosław Kaczyński
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi mi przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego informuję, że najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji politycznych byli przedmiotem ataku cybernetycznego - oświadczył wicepremier Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie ws. ostatnich cyberataków na polskich polityków. Prezes PiS i wicepremier ds. bezpieczeństwa zapewnił, że obecnie prowadzone są działania wyjaśniające, ale także zabezpieczające dowody.

Jarosław Kaczyński, oświadczenie w sprawie cyberataku: pochodzi z Federacji Rosyjskiej

"Analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej. Jego skala i zasięg są szerokie" - podkreślił w opublikowanym w piątek oświadczeniu Kaczyński, który jest też przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych.

Począwszy od dzisiaj do osób poszkodowanych w tym ataku oraz potencjalnie narażonym na jego skutki udają się funkcjonariusze Policji z informacją o tym incydencie, oraz przedstawiona będzie każdemu poszkodowanemu i potencjalnie poszkodowanemu odpowiednia ścieżka zabezpieczenia elektronicznego poczty e-mail 

Jarosław Kaczyński

Zaapelował również "do wszystkich o rozwagę i niewpisywanie się w scenariusz operacji zaplanowanej przeciwko polskim urzędnikom i politykom różnych opcji, której jednym z głównych celów jest uderzenie w polskie społeczeństwo i destabilizacja naszego kraju".

Cyberatak na polskich polityków. Sprawa maili Dworczyka

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie w ubiegłym tygodniu. Wówczas szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania do jego skrzynki e-mail i skrzynki jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny".

We wtorek zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel przekazał na Twitterze, że ktoś podjął próbę wyłudzenia danych dostępowych do poselskich maili. "Każdy może być narażony, a w kwestiach bezpieczeństwa w sieci odbywa się ciągły wyścig zbrojeń" - dodał.

Jeszcze we wtorek w sieci pojawił się screen kolejnego maila ze skrzynki Dworczyka. Wynika z niego, że szef KPRM brał udział w dyskusji, w której rozważano użycie wojska na ulicach w trakcie jesiennego Strajku Kobiet. W korespondencji można przeczytać, że Dworczyk sprzeciwiał się temu rozwiązaniu, uznając je za ryzykowne i szkodliwe wizerunkowo. 

W środę w części niejawnej obrad Sejmu - zwołanej na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego - przedstawiona została informacja rządu w sprawie cyberataków, które dotknęły Polskę. Zdaniem opozycji, w tym KO i Lewicy, podczas posiedzenia nie pojawiły się żadne informacje, które uzasadniałyby organizację obrad w trybie niejawnym. 

RadioZET.pl/PAP