Zamknij

Duda kłamał w sprawie ułaskawienia pedofila? Tak sugeruje Fakt i pokazuje dowody

03.09.2020 09:50
Andrzej Duda
fot. East News/Piotr Zagiell

Andrzej Duda skłamał w sprawie ułaskawienie pedofila? "Fakt" w czwartkowym wydaniu ujawnił fragmenty akt sądowych dotyczące sprawy mężczyzny, który wielokrotnie molestował swoją córkę. Z opinii psychologiczno-seksuologicznej wynika, że skazany mężczyzna nadal stwarza zagrożenie dla swoich ofiar.

  • W kwietniu 2020 roku Andrzej Duda ułaskawił mężczyznę skazanego za gwałt. W 2013 roku został on skazany na 3,5 roku więzienia za wieloletnie znęcanie się nad rodziną i molestowanie córki.
  • Duda w odpowiedzi na pierwszą publikację "Faktu" dot. ułaskawienia poinformował, że poprosiła go o to ofiara. Skazany mężczyzna nadal figuruje w rejestrze najgroźniejszych pedofilów.
  • "Faktowi" udało się dotrzeć do akt sądowych skazanego. Wynika z nich, że mężczyzna nadal stwarza zagrożenie.

Andrzej Duda w marcu 2020 roku ułaskawił mężczyznę skazanego za pedofilię i pozwolił mu zamieszkać z rodziną. "Prawdopodobieństwo popełnienia przez opiniowanego podobnych czynów w przyszłości należy określić jako wysokie. (…) Heteroseksualna orientacja oskarżonego nie wyklucza podejmowania przez niego homoseksualnych, jak i dewiacyjnych kontaktów seksualnych" - cytuje fragment opinii seksuologicznej wystawionej skazanemu "Fakt".

Andrzej Duda i sprawa ułaskawienia pedofila

O sprawie ułaskawienia prezydenta Dudy mężczyzny, który był skazany za znęcanie się nad najbliższymi oraz gwałt na córce Polacy dowiedzieli się w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi. Wtedy kancelaria razem z Andrzejem Dudą tłumaczyła, że przestępca zrozumiał swoje postępowanie i zmienił się. A jego ułaskawienie wynika z działania "dla dobra rodziny", która sama miała o to poprosić.

Zobacz także

W czwartek tabloid opublikował omówienie sądowych akt skazanego pedofila. Wynika z nich, że kancelaria prezydenta przed podjęciem decyzji o ułaskawieniu, nie sprawdziła, jaka jest kondycja dziewczyny, która w dzieciństwie krzywdzona była przez ojca.

Ani prezydent ani jego ludzie, nie podjęli działań, które pozwoliłyby im upewnić się, że człowiek, któremu Duda podaje pomocną dłoń, już nigdy nie skrzywdzi dziecka

- czytamy w "Fakcie".

Opinia sądowa skazanego

Z opinii sądowo-psychiatrycznej, którą wystawiono skazanemu i którą musiała dysponować kancelaria Andrzeja Dudy przed ułaskawieniem, wynika, że w więzieniu mężczyzna nie przeszedł żadnej terapii i nie zmienił się.

Rozpoznane u oskarżonego zaburzenie osobowości charakteryzuje się nerwowością, drażliwością, skłonnością do czynów impulsywnych, dużym bezkrytycyzmem, obniżoną uczuciowością wyższą i skłonnością do popełniania czynów karalnych. Wskazane symptomy występują u osób dotkniętych tym zaburzeniem stale i przewlekle

- cytuje fragment opinii "Fakt".

Wniosek o ułaskawienie

Skazany wniosek o ułaskawienie złożył w 2018 roku. Jako argument podał utworzenie "silnej normalnej rodziny, które tworzą normalne państwo".

Zobacz także

"Szanowny Panie Prezydencie. Zwracam się do pana z prośbą o ułaskawienie mnie z części wyroku X (nazwa sądu i wyrok usunięte ze względu na dobro rodziny – przyp. red.). Prośbę tę kieruję do pana, ponieważ wyrok sądu uniemożliwia mojej rodzinie (dane ofiar usunięte – przyp. red.) i mi normalnie żyć jako rodzinie. Chcieliśmy tworzyć normalną rodzinę, kochającą się i współpracującą razem. Mój pobyt w więzieniu praktycznie zrujnował nas. Anna i Bożena (dane ofiar zmienione – przyp. red.) nie posiadały dostatecznych środków do życia (na jedzenie mogły przeznaczyć wspólnie 5 zł dziennie). (...). Pan jako prezydent RP, a przede wszystkim jako ojciec i mąż na pewno zrozumie naszą chęć bycia normalną rodziną. Każdy z nas zapłacił za błędy. Teraz jest chyba czas na zadośćuczynienie. Przynajmniej z mojej strony. Staram się z całych sił. (…) Wszyscy chcemy. (…) Ale właściwie wyrok sądu nam tego zabrania. Zabrania nam bycia rodziną. A przecież to właśnie rodziny tworzą państwo. Silne, normalne rodziny tworzą silne i normalne państwo. Państwo, którego pan jest prezydentem. Prawo, które jest pisane dla ludzi, nie powinno krzywdzić ich, ale pomagać. Pan jako prawnik na pewno orientuje się lepiej ode mnie" - tak brzmi cały wniosek skazanego opublikowany m.in. w "Fakcie".

Kolejna opinia biegłych

Do podania o ułaskawienie przyłączyły się także córka oraz matka ofiary. Swoją decyzję argumentowały tym, że powrót ojca do domu poprawi ich sytuację ekonomiczną. W obronie swojej decyzji Andrzej Duda powołał się m.in., na opinię kuratorki rodziny, w której zapewniono, że powrót ojca do domu będzie korzystny, a także bezpieczny dla rodziny. Czy jednak prezydent Polski przed decyzją o ułaskawieniu wziął pod uwagę inne opinie?

"Jego zachowanie często zawiera podtekst erotyczny". "Badany jest osobą niedojrzałą, egocentryczną, skoncentrowaną na sobie". "W zachowaniach seksualnych jest niekiedy impulsywny, nie potrafi odraczać gratyfikacji, źle toleruje frustrację i dąży do natychmiastowego rozładowania swoich impulsów popędowych, nie biorąc pod uwagę konsekwencji swoich zachowań" - wynika z opinii naczelnika więzienia i innych badań, które przestępca przeszedł w więzieniu. Co więcej, biegły zeznał przed sądem, że prawdopodobieństwo popełnienia czynu przez skazanego należy określić jako wysokie.

Zobacz także

Sąd, który skazywał pedofila na karę więzienia, w wyroku zwrócił uwagę na postawę oskarżonego w trakcie procesu: "diagnozę powyższą [biegłych psychiatrów] potwierdza zachowanie oskarżonego na sali rozpraw". Natomiast sąd w 2014 roku, który rozpatrywał wniosek o zmianę sposobu odbywania kary, napisał, że skazany „prezentuje bezkrytyczną postawę wobec swojego zachowania, a także minimalny postęp w terapii" - informuje "Fakt".

Zobacz także

W aktach sprawy skazanego znajduje się także pismo dyrektora zakładu karnego w miejscowości, gdy przestępca odbywał ostatni wyrok więzienia za złamanie zakazu zbliżania się i kontaktowania z ofiarami. Zastępca dyrektora zakładu napisał, że skazany w więzieniu "bezkrytycznie wypowiadał się na temat popełnionego przestępstwa, a jego zachowanie w trakcie odbywania kary wskazywało na umiarkowaną prognozę penitencjarną".

Cały reportaż można przeczytać w czwartkowym wydaniu "Faktu".

RadioZET.pl/FAKT