Zamknij

Awantura w Sejmie. Grzegorz Braun oburzony ukraińską flagą na gmachu parlamentu

Katarzyna Witwicka
06.04.2022 14:51
Braun oburzony Ukraińską flaga
fot. Screen/Youtube

 - Flaga Ukrainy wisi na gmachu Sejmu w miejscu przynależnym gospodarzowi, to się nie godzi - ocenił w Sejmie poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wyjaśniła parlamentarzyście, że jest to symbol solidarności z zaatakowaną przez Rosję Ukrainą.

Wojna w Ukrainie została jednoznacznie potępiona przez wiele światowych rządów. Także polski parlament, w geście solidarności z Ukrainą, wywiesił na gmachu budynku sejmu żółto-niebieską flagę. Symbol ten nie spodobał się jednak posłowi Konfederacji Grzegorzowi Braunowi. Parlamentarzysta w czasie posiedzenia Sejmu uznał, że „to niegodne” zachowanie i wnioskował o odroczenie obrad.

Ukraińska flaga na gmachu Sejmu oburzyła posła Konfederacji. „To się nie godzi”

- Wnoszę o odroczenie posiedzenia, do czasu zrobienia porządku. Flaga obcego państwa wisi na gmachu Sejmu – mówił w czasie obrad parlamentu Grzegorz Braun z Konfederacji. Poseł zgłosił wniosek formalny o odroczenie posiedzenia do czasu, aż marszałek Sejmu Elżbieta Witek "zrobi porządek w Wysokiej Izbie i na terenie Kancelarii Sejmu".

- Udekorowany został gmach Sejmu flagami. Wisi na nim - na froncie i u wejścia - flaga obcego państwa - oświadczył poseł Konfederacji. "Hańba, hańba" - zaczęli głośno oponować politycy z sali sejmowej w reakcji na słowa Brauna.

- Protokół flagowy, w swoim czasie rekomendowany silnie przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, zasiadającego tutaj pana ministra Mariusza Błaszczaka, polecam pani, pani marszałek lekturę tego protokołu flagowego - kontynuował Braun.

Marszałek Witek wytłumaczyła posłowi, że „gospodarz udzielił części budynku, po to, żeby solidaryzować się z Ukrainą”.

Polityk znany jest z kontrowersyjnych przemówień nie tylko na sali sejmowej. Tylko w środę 6 kwietnia Komisja Etyki Poselskiego nałożyła cztery kary, w tym trzy nagany, na posła Grzegorza Brauna, m.in. za wtargnięcie do ministerstwa zdrowia i stacji sanepidu.  

RadioZET.pl/PAP

C