Gronkiewicz-Waltz o Banasiu: to kompromitacja, powinna się tym zająć prokuratura

28.09.2019 11:20
Marian Banaś
fot. Marian Banaś/Wikimedia.Commons

To kompromitacja - tak aferę, w którą ma być zamieszany prezes Najwyższej Izby Kontroli ocenia Hanna Gronkiewicz-Waltz. Gość Radia ZET nie ma wątpliwości, że Marian Banaś powinien zrezygnować w funkcji. Była prezydent Warszawy skomentowała także sprawę awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie. 

Hanna Gronkiewicz-Waltz była w sobotni poranek gościem porannej audycji w Radiu ZET. W programie Joanny Komolki wypowiadała się zarówno na temat kampanii wyborczej i szans Koalicji Obywatelskiej w wyborach, jak i awarii czyszczalni ścieków w Warszawie oraz aferze z szefem NIK Marianem Banasiem w roli głównej. 

Gronkiewicz-Waltz o aferze z szefem NIK

Marian Banaś, powołany na stanowisko szefa NIK z końcem sierpnia bieżącego roku, przebywa obecnie na bezpłatnym urlopie. Ma na nim pozostać do zakończenia w jego sprawie kontroli CBA. Gronkiewicz-Waltz uważa, że sprawą Mariana Banasia poza Centralny Biurem Antykorupcyjnym, powinna zająć się też prokuratura i inne służby.

Obejrzyj i przeczytaj rozmowę z Hanną Gronkiewicz-Waltz na RadioZET.pl!

Jej zdaniem, powinny sprawdzić, czy prezes NIK nie jest zamieszany w pranie brudnych pieniędzy, a konkretnie w przestępstwo zwane blendingiem. - Jednym z charakterystycznym przykładów blendingu, jest wzięcie kredytu i spłacenie go szybko - mówiła. 

Zobacz także

Gość Radia ZET skrytykowała także ostanie - przed pójściem na urlop - decyzje kadrowe Mariana Banasia, który odwołał wszystkich swoich zastępców i w błyskawicznym tempie (sprawa została przegłosowana przez sejmową komisję w jeden wieczór) wprowadził jedną wiceprezes, Małgorzatę Motylow. Nieoficjalnie mówi się, że jest bliską znajomą bratanicy prezesa PiS, Marty Kaczyńskiej. - Została powołana, by pilnować NIK - ocenia ten ruch Gronkiewicz Waltz.

"Za awarię odpowiedzialny jest PiS"

Była prezydent Warszawy skomentowała również sprawę awarii oczyszczalni ścieków, która uprzykrzyła kilka tygodni temu życie mieszkańcom stolicy. W jej opinii, za kłopoty odpowiedzialny jest PiS. Podczas rozmowy z Joanną Komolką b.prezydent zwróciła uwagę, że rządzący Warszawą w latach 2004-06 niemal stracili pieniądze (z EBOiR - przyp.red.) na budowę oczyszczalni.

Zobacz także

Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomniała, że cały czas ma projekt umowy na budowę oczyszczalni, który miał być zrealizowany w roku 2004. Wtedy m.in. Lech Kaczyński i Sławomir Skrzypek mieli podpisać z EBOiR umowę o dużą pożyczkę. - Wtedy pan Sławomir Skrzypek, kiedy przyszliśmy do Ratusza, odmówił podpisania umowy; nie wiem do tej pory, dlaczego - powiedziała., 

Rozmówczyni Joanny Komolki podkreśliła, że niewiele brakowało, by wtedy te pieniądze przepadły. - To wina poprzednich rządów PiS, a nie moja; nie dam sobie tego wmówić, bo mam to na piśmie - podkreśla była prezydent stolicy, która uważa, że gdyby prace zostały rozpoczęte w 2004 r., byłoby więcej czasu na wykonanie całości i nie byłby konieczny pośpiech.

RadioZET.pl/JoK/ID