Zamknij

Gazeta.pl: Błaszczak może w przyszłości zastąpić Morawieckiego

27.11.2020 22:01
Błaszczak Morawiecki
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Mariusz Błaszczak nowym premierem? To na razie fantastyczna wizja, ale - jak przekonuje Gazeta.pl - taki wariant jest rozważny w PiS na wypadek, gdyby w najbliższych miesiącach Mateusz Morawiecki nie poradził sobie z kilkoma kryzysami.

Mariusz Błaszczak od stycznia 2018 roku jest ministrem obrony narodowej, wcześniej przez ponad dwa lata był szefem MSWiA. Od lat sprawuje też mandat posła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości i uchodzi za jednego z najwierniejszych podwładnych Jarosława Kaczyńskiego. 

Gazeta.pl: Błaszczak może być nowym premierem

Scenariusz, wedle którego Błaszczak awansowałby w hierarchii na szefa rządu, nie jest w środowisku PiS czymś nowym ani zaskakującym. Gazeta.pl pisze, że ten wariant tkwi niejako "w poczekalni" przynajmniej od 1,5 roku, od kampanii wyborczej do Europarlamentu wiosną 2019. "Wyciągany" jest zawsze, gdy na PiS-em wisi widmo wyborczej porażki, a chowany po tym, jak okazywało się, że partia rządząca znów wyszła z kryzysu obronną ręką.

"Błaszczak był także opcją w razie porażki Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. W tej kampanii - co zauważyli wszyscy, a zwłaszcza seniorzy, których przekonywał, że koronawirus nie jest już dla nich groźny - tytaniczny wysiłek włożył [Mateusz] Morawiecki. Bronił również swojej pozycji" - czytamy w artykule. 

Zobacz także

Gazeta.pl sugeruje, że gdyby PiS przegrał którąś z elekcji na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, wówczas stanowiskiem mógłby zapłacić Mateusz Morawiecki. Nie jest bowiem tajemnicą, że ani w PiS, ani już tym bardziej wśród koalicyjnej Solidarnej Polski obecny premier nie cieszy się estymą. 

Morawiecki i problemy: koronawirus, wyrok TK, konflikty w koalicji

Portal przypomina, że Morawiecki musi w najbliższym czasie uporać się z kilkoma problemami. Szalejąca pandemia koronawirusa grozi zapaścią w służbie zdrowia i recesją. Do tego dochodzi kryzys społeczny i demonstracje na ulicach, wywołane decyzją Trybunału Konstytucyjnego, który pod koniec października stwierdził, że ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu jako przesłanka do przerywania ciąży jest niezgodna z konstytucją. 

Do tego dochodzą dające o sobie znać konflikty i tarcia w Zjednoczonej Prawicy oraz kwestia ewentualnego weta wobec budżetu UE na lata 2021-27, które rząd chce zablokować, nie zgadzając się z proponowanym przez Brukselę mechanizmem powiązania unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności. 

Zobacz także

Wyżej wymienione kłopoty spowodowały drastyczny spadek PiS w sondażach poparcia - w tym momencie poniżej poziomu pozwalającego rządzić samodzielnie czy nawet w potencjalnej koalicji z Konfederacją - a co za tym idzie, uruchomił kolejne spekulacje na temat politycznej przyszłości Morawieckiego.

Gowin może poprzeć Błaszczaka

Gazeta.pl donosi, że ws. poparcia dla premiera sondowano nawet Porozumienie, najbardziej umiarkowane ugrupowanie w ramach ZP. I doniesienia te wskazują, że Jarosław Gowin byłby w stanie poprzeć Błaszczaka jako potencjalnego nowego szefa rządu. Z Morawieckim ma się nie zgadzać przede wszystkim w obszarze walki z koronawirusem - premier był bowiem gotów na lockdown, jego zastępca zaś jest przeciwnikiem zamrażania gospodarki.

A dlaczego Błaszczak? "Obecny szef MON ma swoje zalety jako kandydat na premiera: to jeden z najwierniejszych, najbardziej zaufanych druhów Kaczyńskiego i jest też sterowalny. Ponadto, w roli szefa MSWiA oraz ministra obrony narodowej, choć to ogromne i trudne resorty, nigdy nie zanotował żadnej wielkiej kompromitacji" - czytamy na Gazeta.pl.

Zobacz także

Portal podkreśla, że choć na ten moment Morawiecki jest "nietykalny", to przed nim "krytyczne pół roku". Jeśli się "zużyje" i nie poradzi sobie z wyżej wymienionymi problemami i kryzysami, to jedynym kandydatem do zastąpienia go ma być właśnie Błaszczak. 

RadioZET.pl/Gazeta.pl