Zamknij

Skargi Polek ws. aborcji. "Za PiS się nic nie zmieni, a KO wije się jak piskorz"

09.07.2021 13:53
Lewica o prawie do aborcji w Polsce
fot. Krzysztof Radzki/East News

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w trybie pilnym przyjął do rozpatrzenia 12 skarg dotyczących zakazu aborcji w naszym kraju. Czy ich pozytywne rozpatrzenie poprawi sytuację kobiet w Polsce, jeśli chodzi o prawo do przerywania ciąży? - Obawiam się, że poza wypłatą odszkodowań wiele się nie zmieni - mówi w rozmowie z RadiemZET.pl Anna Maria Żukowska z Lewicy.

Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatruje skargi, które dotyczą potencjalnego naruszenia dwóch artykułów europejskiej konwencji praw człowieka po wprowadzeniu niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Kobiety wskazują, że choć po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku nie odmówiono im zabiegu, ich sytuacja się pogorszyła, bo boją się zajść w ciążę. 

„Każda osoba w wieku produkcyjnym, która może zajść w ciążę, jest potencjalną ofiarą 'wyroku TK' z 22 października 2020 roku” - napisały organizatorki akcji "Skarga Kobiet" z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Cytują w poście na Facebooku historię jednej z kobiet: „Mam 27 lat i niedługo wychodzę za mąż. Jeszcze zanim zaczęliśmy się starać z partnerem, dowiedzieliśmy się, że ma on nieprawidłowy kariotyp. (…) Lekarze dali nam znać, że będą mnie czekać poronienia - o ile wady okażą się letalne, gorzej, jeśli do tych poronień nie dojdzie, a płód będzie uszkodzony i być może urodzi się po to, by umrzeć. Jestem przerażona tą perspektywą”.

Polki skarżą się na zakaz aborcji w Strasburgu. "Poza wypłatą odszkodowań wiele się nie zmieni"

Czy pozytywne rozpatrzenie skarg zmieni sytuację przeciętnej Polki? RadioZET.pl zapytało o to Marcelinę Zawiszę z Lewicy. - Jeżeli Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przychyli się do skarg, to będzie kolejna odsłona walki o prawa człowieka w Polsce. Już wcześniej ONZ zajmował się przypadkiem kobiety z Peru, która nosiła płód z bezmózgowiem. Stwierdzono wtedy naruszenie prawa człowieka, a konkretnie prawa wolności od tortur. Ta kobieta została zmuszona do cierpienia, tylko po to, by donosić ciążę, która skończyła się śmiercią płodu. Mam nadzieję, że zostanie w przypadku skarg Polek stwierdzone naruszenie praw człowieka i prawa do niebycia torturowanym. Nie może być tak, że zmusza się w Polsce kobiety do rodzenia dzieci, które i tak umrą zaraz po porodzie - mówiła posłanka.

Marcelina Zawisza dodała, że obecny zakaz aborcji wywołuje efekt mrożący zarówno wśród kobiet, jak i lekarzy. Posłanka Lewicy wskazuje, że medycy nie chcą wykonywać zabiegów w obawie, że zostanie to podciągnięte pod nieuprawnione przerwanie ciąży.

Zawisza zaznacza, że negatywne skutki wyroku często dotyczą kobiet, które chcą mieć dzieci. – Mamy do czynienia z efektem mrożącym. Coraz więcej kobiet decyduje się na przerwanie ciąży na wcześniejszym etapie, już po pierwszym teście PAPP-A, wskazującym, że prawdopodobieństwo wad genetycznych jest wysokie – stwierdziła posłanka Lewicy. Podkreśliła, że kobiety przerywają ciążę, bo boją się, że płód okaże się ciężko chory, a w Polsce nie będą mogły dokonać zabiegu aborcji.

Oznacza to, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego przyniósł skutek odwrotny do zamierzonego - Polski rodzą jeszcze rzadziej. Obrazuje to przytoczony przez posłankę przykład kobiety w ciąży bliźniaczej, gdy jeden z płodów miał bezmózgowie i stanowił zagrożenie dla drugiego. Lekarze odmówili usunięcia płodu obciążonego wadą, choć oznaczało to śmierć również tego zdrowego, który mógł się urodzić. – To jest absurdalna i skandaliczna sytuacja, do której doprowadziła prawica – podsumowała posłanka Lewicy. 

Zawisza przekazała, że po wyroku wiele kobiety zgłaszało się biur poselskich Lewicy szukać pomocy. - My współpracujemy z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, a także Aborcyjnym Dream Teamem. Odsyłamy te osoby do tych dwóch organizacji, które udzielają im kompleksowej pomocy - poinformowała posłanka.

W ocenie Marceliny Zawiszy, jeśli Europejski Trybunał Praw Człowieka przychyli się do skarg Polek, może nakazać rządowi wypłatę odszkodowania lub usunięcie przyczyny naruszenia, a więc zobowiązać nasz kraj do przywrócenia przesłanki mówiącej o prawie do przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

Co jeśli Polska zignoruje to orzeczenie? Anna Maria Żukowska z Lewicy oceniła w rozmowie z RadiemZET.pl, że nie ma narzędzi, aby je wyegzekwować.

Podobne orzeczenie dotyczyło pani Alicji Tysiąc w czasie, gdy rządziła koalicja PO-PSL. Jedyne co Polska zrobiła, to wypłaciła odszkodowanie, ale przepisów nie zmieniono. Obawiam się, że tutaj będzie podobnie.

Anna Maria Żukowska, posłanka Lewicy

Zdaniem posłanki pozostaje jedynie wywieranie nacisku na rządzących, przekonywanie opinii publicznej i walka o liberalizację. – A właściwie legalizację prawa do przerywania ciąży, bo to jest postulat Lewicy. Poza tym wyrok dużo nie zmieni – uważa posłanka.

"W czasie rządu PiS nic się nie zmieni, a w KO wiją się jak piskorze"

Anna Maria Żukowska podała przykład Argentyny, Portugalii i Irlandii, w których liberalizacja była wynikiem wieloletnich kampanii. – Wierzę, że to stanie się też w Polsce, skoro wydarzyło się w krajach tak konserwatywnych – dodała Żukowska. Zaznaczyła, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości sytuacja, jeśli chodzi o dostęp do legalnej aborcji, się nie poprawi.

Posłanka nie pokłada też nadziei w ewentualnym rządzie Koalicji Obywatelskiej z Polską 2050 i PSL-em. – Oni by jedynie przywrócili stan sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego, co jest dziwne, bo jednak cały świat zrozumiał, że to jest prawo kobiety do decydowania. Koalicja Obywatelska mówi o tych prawach kobiet, ale gdy zapytamy kogoś z KO, co one oznaczają, to wije się jak piskorz. Jedynym politykiem, który jasno zadeklarował, że popiera liberalizację, jest Rafał Trzaskowski, ale on zrezygnował z walki o przywództwo. Czekam na jakąś wypowiedź obecnego przewodniczącego w tej kwestii – mówiła posłanka Lewicy. Żukowska wyraziła jednak nadzieję, że protesty z listopada i grudnia skłonią polityków pozostałych partii opozycyjnych do refleksji nad prawem do aborcji.

RadioZET.pl