Zamknij

Prokuratura zajmie się zakupem respiratorów. "Powinni za to odpowiedzieć karnie"

16.06.2020 14:50
Łukasz Szumowski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie zakupów respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia, kierowane przez Łukasza Szumowskiego. Parlamentarzyści nie mają wątpliwości – mogło dojść do  narażenia na straty Skarbu Państwa. Ponad tysiąca kupionych respiratorów wciąż nie ma w zasobach Agencji Rezerw Materiałowych.

Platforma Obywatelska mówi wprost o aferze respiratorowej. Posłowie Michał Szerba i Dariusz Joński dwukrotnie udali się na kontrolę poselską do resortu. Zastali tam, jak mówili, jedynie 50 z ponad 1200 zamówionych respiratorów.

Interwencja była skutkiem publikacji „Gazety Wyborczej”, która pisała przed tygodniem o transakcji resortu Szumowskiego z handlarzem bronią (czarna lista ONZ), który nigdy nie handlował specjalistyczną aparaturą medyczną.

KO zgłasza sprawę respiratorów do prokuratury

Dziennik pisał, że do tej pory ów spółka nie dostarczyła ani jednego aparatu z kontraktu opiewającego na ok. 200 mln zł. O zawiadomieniu prokuratury informował dziś poseł KO Robert Kropiwnicki. Podkreślił, że nawet resortu nie tłumaczy nadzwyczajna sytuacja związana z epidemią.

Pieniądz publiczny dla urzędnika powinien być niemalże świętością, powinien być oglądany z każdej strony

- mówił.

Zobacz także

Podkreślił, że państwo zapłaciło za respiratory.

Ponad 100 mln zł zapłacono za towar, którego nie dostarczono. Uważamy, że to jest poważne nadużycie. To jest narażenie na stratę wielkich rozmiarów Skarbu Państwa i minister Szumowski razem z wiceministrem zdrowia Januszem Cieszyńskim powinni za to odpowiedzieć karnie, ponieważ nie wiemy, gdzie jest ok. 100 mln zł

 - podkreślił Kropiwnicki.

90 mln gdzieś krąży na prywatnych kontach różnych firm i nie wiem, kto z tych pieniędzy korzysta. Na pewno nie korzystają polscy podatnicy, na pewno nie korzystają polscy pacjenci, ponieważ tych respiratorów cały czas nie ma w tej ilości zakupionych. Uważamy, że powinni ujawnić wszystkie dokumenty i jeżeli nie udowodnią swojej niewinności, prokurator powinien postawić im zarzuty

- mówił poseł KO.

Resort zdrowia: Respiratory w drodze, to atak na Szumowskiego

Na wczorajszej konferencji prasowej do zarzutów odnosił się wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Wypominał posłom opozycji brak umiejętności czytania dokumentów udostępnionych przez resort. Zarzucał kłamstwa i uderzanie w wizerunek resortu zdrowia. Zaznaczył, że znaczna część respiratorów będzie dostarczana w czerwcu.

„Wyborcza” ujawniła, że spółka E&K to producent motolotni i organizator lotów w trudno dostępne rejony świata, należąca do Andrzeja Izdebskiego, w przeszłości zamieszanego w nielegalny handel bronią, którego ONZ wpisał na czarną listę za przemyt broni do Angoli i Liberii.  Respiratory miały być kupowane od spółki po 165 tys. zł za sztukę, podczas gdy wysokiej klasy sprzęt firmy Draeger kosztuje 70-90 tys. zł.  

 RadioZET.pl/PAP