Zamknij

"To dynamit pod nasze członkostwo w UE". TK rozstrzygnie ws. wniosku Morawieckiego?

07.10.2021 12:42
Julia Przyłębska
fot. Piotr Molecki/East News

Trybunał Konstytucyjny wznowił rozpatrywanie wniosku premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym zapisanej w Traktacie o Unii Europejskiej. - Premier, składając wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, podłożył dynamit pod nasze członkostwo w Unii Europejskiej - stwierdził poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. 

Trybunał Konstytucyjny kontynuuje w czwartek rozpatrywanie wniosku premiera Mateusza Morawieckiego ws. zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym. Kwestią tą Trybunał zajmował się podczas rozprawy już kilkukrotnie. Wniosek szefa rządu rozpatruje w pełnym składzie, pod przewodnictwem prezes Julii Przyłębskiej

Jaka będzie decyzje TK? Prawnik: może wydać "atomowe" orzeczenie

Niezależnie od tego, kiedy TK podejmie ostateczną decyzję, raczej trudno się spodziewać, aby była ona nie po myśli rządzących. Tego zdania jest m.in. prawnik z Forum Obywatelskiego Rozwoju Patryk Wachowiec.

- Kalendarz prac Trybunału jest ściśle skorelowany z kalendarzem politycznym. Moim zdaniem TK będzie chciał wydać takie "atomowe" orzeczenie, czyli podważyć w całości przepisy prawa Unii Europejskiej - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Danielem Wrzosem. Jego zdaniem TK może jednak nie podjąć decyzji już w czwartek, ponieważ w tle są negocjacje z Komisją Europejską ws. wysokości środków, jakie Polska ma otrzymać w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

 - Widać już było na poprzedniej rozprawie [30 września - przyp. red.], że wiele nie trzeba było wyjaśniać, a mimo to odroczono ją o kolejne dni, więc spodziewam się, że kolejny powód do odroczenia także się znajdzie - dodał, podkreślając, że Polska dobrowolnie zgodziła się na pierwszeństwo prawa unijnego, podpisując traktaty i wchodząc w skład UE. 

Lewica apeluje o wycofanie wniosku do TK

Konferencję w tej sprawie zorganizowała sprzeciwiająca się wnioskowi Morawieckiego Lewica. Poseł Krzysztof Śmieszek wskazywał, że "nie ma konfliktu między konstytucją a prawem UE, między normami konstytucyjnymi a normami traktatowymi czy normami innych aktów normatywnych w UE". - Ten konflikt jest wykreowany sztucznie, po to, by odcinać polityczne kupony od awantury wokół naszego członkostwa w UE - ocenił Śmiszek.

Według niego "każdy odpowiedzialny rząd jak najszybciej próbowałby rozwiązać problemy, które pojawiają się w każdym państwie na linii państwo członkowskie-instytucje europejskie", a tymczasem "premier Morawiecki dorzuca do pieca, jeśli chodzi o podgrzewanie tego konfliktu". Polityk przekonywał, że wniosek złożony przez Morawieckiego jest "niezwykle szkodliwy, bo powoduje kolejne napięcia, niepotrzebne, sztucznie wykreowane między naszym państwem a instytucjami UE".

Premier Morawiecki, składając wniosek do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, podłożył dynamit pod nasze członkostwo w UE. Lont do tego dynamitu już się tli

Krzysztof Śmiszek, Lewica

 - Panie premierze, jest jeszcze czas - proszę wycofać wniosek z Trybunału i rozpocząć normalne rozmowy z instytucjami europejskimi, byśmy my, Polacy nie musieli płacić za pana błędy i pana wojenkę z instytucjami UE - zaapelował wiceszef klubu Lewicy. Z kolei zdaniem innego posła Lewicy Andrzeja Szejny - także uczestniczącego w briefingu - "to, co nam dziś grozi, to jest najpierw finansowy, a potem prawny polexit i nie ma tu żartów".

Morawiecki i jego wniosek do TK ws. prawa UE

Mateusz Morawiecki skierował wniosek do TK po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z początku marca, odnoszącym się do możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego. Jak argumentowała wówczas KPRM, wniosek dotyczy kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tym zakresie. Premier zwrócił się wówczas do Trybunału o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o UE - zarzuty sprowadzają się m.in. do pytania o zgodność z konstytucją zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.

Przepisy, których kontroli chce premier, w zaskarżonym rozumieniu m.in. uprawniają lub zobowiązują krajowy organ do odstąpienia od stosowania polskiej konstytucji, lub nakazują stosować przepisy prawa w sposób z nią niezgodny. Jak podkreślono we wniosku, takie rozumienie przepisu budzi "daleko idące i uzasadnione wątpliwości konstytucyjne, nie znajdując żadnego potwierdzenia w tekście traktatów będących przedmiotem kontroli TK".

Premier zaskarżył też m.in. normę Traktatu w rozumieniu, w którym uprawnia lub zobowiązuje organ do stosowania przepisu, który na mocy orzeczenia TK utracił moc obowiązującą. Istotne zastrzeżenia konstytucyjne szefa rządu budzi też przepis prawa unijnego w rozumieniu, które uprawnia sąd do kontroli niezawisłości sędziów powołanych przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa ws. powołania sędziów.

RadioZET.pl/PAP (S. Dąbkowska-Pożyczka, S. Oftinowska, M. Mikowski)/DaW