Zamknij

Cejrowski do Cichanouskiej: poparcie w zamian za zwrot ziem polskich

22.08.2020 17:25
Wojciech Cejrowski
fot. JACEK DOMINSKI /REPORTER

Podróżnik i publicysta Wojciech Cejrowski przekonuje, że powstanie na Białorusi państwa demokratycznego wywoła "bałagan", co nie leży w interesie Polski. Jak dodaje, w zamian za poparcie dla opozycji, Polska powinna domagać się "na przykład zwrotu ziem rdzennie polskich".

Wojciech Cejrowski, który był gościem "Radia Wnet" uważa, że demokratyczne przemiany na Białorusi i odsunięcie od władzy Alaksandra Łukaszenki spowodują jedynie "bałagan", co "nie leży w interesie Polski".

- Nie chcemy tam bałaganu. Wolimy jak tam jest porządek […] Czy pani Cichanouska przepędzi manewry rosyjskie ze swojego kraju? Nie padają takie głosy ze strony opozycji wobec Łukaszenki, czyli mogę wnosić, że w stosunkach Rosją nic się nie zmieni - ocenia Cejrowski.

Cejrowski do Cichanouskiej: proszę oddać co się należy Polsce

Znany podróżnik i publicysta idzie jednak dalej. Jego zdaniem, Polska nie powinna wspierać demokratycznych przemian na Białorusi i "pomagać Cichanouskiej w zdobyciu międzynarodowego uznania, jeśli nie uzyskamy z tego żadnych korzyści". Czego zatem powinna domagać się Polska? Cejrowski przygotował całą listę żądań.

Idziemy do osłabionej Cichanouskiej i mówimy, że może cię polski rząd poprzeć, ale dziękuję to jest za mało. Dobry czas jest teraz, aby się dogadać co będzie dalej. Zwrot ziem rdzennie polskich, polskich zabytków, majątków, budynków, dzieł sztuki i kościołów.

- wyliczał w "Radiu Wnet" Cejrowski.

Zobacz także

- Chcecie być państwem demokratycznym, to proszę oddać co się należy Polsce - dodaje podróżnik.

Cichanouska: Łukaszenka prędzej czy później będzie musiał odejść

Białorusini nie pozwolą prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence traktować się tak, jak wcześniej; prędzej czy później będzie on musiał odejść – oświadczyła Swiatłana Cichanouska, kandydatka w niedawnych wyborach prezydenckich na Białorusi, w wywiadzie dla agencji Reutera.

Zobacz także

W opublikowanym w sobotę wywiadzie Cichanouska powiedziała również, że czuje się zobowiązana zrobić wszystko, co w jej mocy, by wesprzeć protestujących na Białorusi, ale nie będzie ponownie kandydować na prezydenta.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Podczas kampanii nie postrzegałam siebie jako polityka, ale zmuszałam się, żeby iść do przodu” - przyznała. "Nie widzę siebie w polityce. Nie jestem politykiem" - wyjaśniła.

Zobacz także

Cichanouska poinformowała, że dzwonią do niej przywódcy międzynarodowi, m.in. z Polski, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Estonii, którzy pytają, jak mogą pomóc. Żaden nie złożył jej jednak konkretnych obietnic i żaden nie uznał jej za prezydenta-elekta.

RadioZET.pl/ Wnet.fm/ Nczas.com/ PAP