Opozycja bierze Senat. Kaczyński zarzuca jej brak uczciwości

14.10.2019 23:34
Jarosław Kaczyński
fot. Jakub Kaminski/East News

Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu wyników wyborów do Sejmu i Senatu zwołał specjalną konferencję prasową. Jak sugerował, PiS straciło większość w Senacie, bo jest uczciwe, a w partii panują "pewne reguły", których nie przestrzega opozycja. 

Wyniki wyborów do Sejmu i Senatu ogłoszono oficjalnie w poniedziałek wieczorem. Niedługo potem głos w sprawie wyborów zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jeszcze w poniedziałek Kaczyński nie wydawał się usatysfakcjonowany wynikiem swojej partii i twierdził, że PiS „zasłużyło na więcej”. W poniedziałek, gdy potwierdzono, że PiS z 235 mandatami zdobyło większość w Sejmie, mówił jednak, że wynik partii jest zadowalający. Zadowolony Kaczyński nie był jednak z wyniku wyborów do Senatu.

- Jeśli chodzi o Senat, nie jest z naszego punktu widzenia rzeczą dobrą, że co prawda pokonaliśmy PO, ale jest kilku senatorów niezależnych, trzy osoby z PSL i nie mamy bezwzględnej większości w Senacie - powiedział prezes PiS na konferencji prasowej w Warszawie.

Zobacz także

PiS traci Senat – dlaczego?

Dlaczego PiS przegrało z opozycją w wyścigu o większość w Senacie? Według Kaczyńskiego to oczywiste: PiS stosuje "pewne reguły".

Moglibyśmy mieć co najmniej remis w Senacie, gdybyśmy chcieli wysuwać osoby, które z naszego punktu widzenia na to nie zasługiwały. Nasi przeciwnicy nie mają takich oporów, wysuwają osoby, wobec których formułowane są, i to z poważnymi dowodami, zarzuty karne. Tu chodziło tylko o niestosowne wypowiedzi i to nas właśnie kosztowało

mówił Kaczyński

Jak zaznaczył, PiS nie żałuje swojej postawy. "Te zasady, które są dla nas ważne, są istotniejsze niż pewne mankamenty, które mogą z obecnej sytuacji wyniknąć" - dodał Kaczyński.

Zobacz także

Kaczyński ostrzega: Senat nie zablokuje ustaw

Szef PiS podkreślił wyraźnie: Senat nie jest w stanie zablokować ustaw, natomiast nowy układ sił może spowodować przedłużenie procesu legislacyjnego. "To jest coś, z czym się będziemy liczyli, ale będziemy dążyć do tego, by Senat stał się takim miejscem, by ta wojna, która tak bardzo niszczy polską politykę, będzie co najmniej ograniczona, albo w ogóle jej nie będzie" - powiedział prezes PiS.

"Nasi polityczni przeciwnicy, w tym pani Małgorzata Kidawa-Błońska, nieustannie wzywa do pokoju. To będzie dobry sprawdzian, tam jest w gruncie rzeczy remis, jeśli chodzi o dwie koalicje polityczne, pozostali są niezależni. Jest pole do kompromisu i jakiejś współpracy, przynajmniej ograniczonej; zobaczymy, czy nam się to uda. Jeśli się nie uda, to będziemy musieli postępować zgodnie z prawem i z całą pewnością to wszystko, co uważamy za ważne, zostanie zrealizowane" - dodał Kaczyński.

Zobacz także

RadioZET.pl