Zamknij

Facebook miał wywołać "społecznościową wojnę domową" w Polsce. Szokujące informacje z przecieku

25.10.2021 23:10
Facebook
fot. Brett Jordan/Unsplash.com

Facebook był odpowiedzialny za "społecznościową wojnę domową" w Polsce podczas kampanii wyborczej w 2019 roku - podało NBC News. Informacje ujawniono w ramach przecieku wewnętrznej korespondencji największego serwisu społecznościowego świata. 

Facebook, z którego miesięcznie korzysta prawie 3 miliardy użytkowników, mierzy się z jednym z największych kryzysów wizerunkowych w historii firmy. 17 amerykańskich mediów opisuje "Facebook Papers", czyli wewnętrzne dokumenty firmy oraz komunikację pomiędzy pracownikami serwisu. 

W piątek media opisały m.in. rolę, jaką odegrał portal w organizacji szturmu na Kapitol 6 stycznia, a także w rozpowszechnianiu spiskowych teorii QAnon oraz narracji o fałszerstwach wyborczych. Z kolei w poniedziałek NBC News podaje kolejne rewelacje w sprawie Facebooka.

Facebook podzielił polityczną Polskę? Ujawniono tajną konwersację

W 2018 r. Facebook dokonał aktualizacji algorytmu ściany (z ang. wall), jak nazywana jest główna strona serwisu społecznościowego z postami znajomych oraz udostępnionych przez polubione strony. Celem tych zmian było położenie większego nacisku na komentarze i reakcje na wpisy. 

Potwierdziła to była menadżerka Facebooka Frances Haugen, która w ostatnich tygodniach była przesłuchiwana przed amerykańskim Kongresem i brytyjskim parlamentem. Mówiła ona m.in., że na Facebooku przy bierności serwisu otwarcie działały grupy handlarzy ludźmi i kartele narkotykowe, a portal odegrał istotną rolę w rozpowszechnianiu nienawiści na tle etnicznym, przyczyniając się do zbrodni w Etiopii czy Birmie.

Po zmianie algorytmu trzy lata temu łatwiej można było rozpowszechniać dezinformację i skandalizujące posty. Celem było wywołanie internetowej "wojny domowej". Jako przykład kraju, który miał paść ofiarą takiej strategii, podano Polskę.

„Partie polityczne w całej Europie twierdzą, że zmiana algorytmu Facebooka w 2018 roku zmieniła charakter polityki. Na gorsze” - napisał w kwietniu 2019 r. komunikacji wewnętrznej jeden z pracowników Facebooka. Inni pracownik stwierdził, że serwis był odpowiedzialny za wywołanie „społecznościowej wojny domowej” w internetowym dyskursie politycznym w Polsce. Swoją opinię oparł na rozmowach ze stronnictwami politycznymi w Polsce. Nie wymienił jednak konkretnych partii ani organizacji odpowiedzialnych za takie działanie.

NBC News przypomniał, że kampania wyborcza w 2019 r. w Polsce skupiała się na silnej polaryzacji głównych stronnictw politycznych, dalszemu rozwoju państwa socjalnego, relacjom z Unią Europejską oraz prawom społeczności LGBT+. "Ekstremistyczne partie polityczne w różnych krajach cieszyły się z tego, jak nowy algorytm nagradzał ich »strategie prowokacyjne« na tematy takie, jak migracja" - napisał jeden z pracowników Facebooka.

Wewnętrzne badania dla Facebook z 2019 r. pokazały, że po zmianie algorytmu wyróżniane na ścianie serwisu były przede wszystkim posty wywołujące jak najsilniejsze reakcje. Dlatego wpisy zawierające dezinformacje były najbardziej wiralowe.

W piątkowym oświadczeniu Facebook podkreślił, że nie czuje się odpowiedzialny za wywołanie podziałów we współczesnym świecie, a różnego rodzaju problemy i polaryzacja narastały od dziesięcioleci, na długo przed pojawieniem się Facebooka.

Biuro prasowe Facebooka, w podesłanym do naszej redakcji stanowisku, podkreśliło, że "wzrost polaryzacji był w ostatnich latach przedmiotem licznych badań naukowych, jednak brak jest zgody co do przyczyn tego zjawiska". "Żadne dowody nie potwierdzają tezy, że Facebook - czy szerzej  media społecznościowe - są podstawową przyczyną polaryzacji lub »wojny społeczno-domowej«. Wzrost politycznej polaryzacji wyprzedził powstanie mediów społecznościowych o kilka dziesięcioleci. Gdyby prawdą było stwierdzenie, że Facebook jest główną przyczyną polaryzacji, moglibyśmy obserwować wzrost tego zjawiska w krajach, w których Facebook jest powszechny. Tak się nie dzieje. Co więcej, polaryzacja maleje w wielu krajach, w których platformy społecznościowe są powszechnie wykorzystywane, a rośnie w innych" - napisało biuro prasowe Facebooka.

RadioZET.pl/NBC News