Bandyci znów zaatakowali policjanta w biały dzień. Tym razem w Puławach. Trzech pijanych nastolatków rzuciło się na umundurowanego funkcjonariusza. Dotkliwie go pobili. Nikt mu nie pomógł.
Po zabójstwie policjanta w Warszawie pojawiły się plany zaostrzenia kar za atak na funkcjonariuszy - za zabicie policjanta na służbie nawet 25 lat więzienia. Wysokie kary, co najmniej trzech lat więzienia groziłyby też za napaść na każdą osobę, która stanie w obronie innych. Jednak w Puławach policjant mimo, że poprosił o pomoc pracowników pobliskiego sklepu, został sam.
Przestępcy chcieli mu ukraść teczkę, myśląc że w środku jest pistolet - mówi Radiu ZET rzecznik puławskiej policji, Marcin Koper.
Dwóch 17-letnich bandytów trafiło do policyjnego aresztu. 16-latka odwieziono do Izby Dziecka. Pobity policjant noc spędził w szpitalu. Ma rozciętą wargę, wybite zęby i ogólne potłuczenia.
Policjantowi nikt nie pomógł. Dlaczego nie reagujemy? Co zrobić, by to zmienić? Dzwońcie na Zielony Telefon Radia ZET 22 629 55 55. Piszcie na info(at)radiozet.pl.
Komentarze