Zamknij

Największy strajk w Polsce od lat. Zakład Paroc stanął, pracowników wsparł Zandberg

10.08.2021 09:53
Strajk w Trzemesznie
fot. Twitter/mrtdanielewicz

Strajk w Trzemesznie trwa od 4 sierpnia. Pracownicy domagają się wyższych dodatków stażowych, waloryzacji płac i umów na czas nieokreślony. Związkowców i pracowników w negocjacjach z firmą wsparł poseł Lewicy Adrian Zandberg. "Każdy dzień strajku w Paroc Polska to są olbrzymie koszty dla firmy, większe niż spełnienie tych skromnych oczekiwań załogi. Czas potraktować postulaty pracowników poważnie" - ocenił.

Strajk w Trzemesznie jest jednym z największych w ostatnich latach w Polsce. Bierze w nim udział kilkuset pracowników produkujących wełnę mineralną w zakładach Paroc. Strajk rozpoczął się 4 sierpnia. Pracownicy domagają się wyższych płac, dodatków stażowych oraz zagwarantowania umów na czas nieokreślony.

- Ludzie po wielu latach pracy dostają często po 30, po 70 zł dodatku stażowego - mówił w ubiegłym tygodniu reprezentujący strajkujących Grzegorz Ilnicki, pełnomocnik Zarządu Krajowego OPZZ Konfederacja Pracy. 

Strajk w Trzemesznie. Zandberg wsparł pracowników i związkowców

„Zatrzymaliśmy zakład pracy. Piece są wygaszone, produkcja stanęła. Załoga w całości odmówiła pracy, bo nasze postulaty nie są spełnione. Firmę stać na to, aby płacić ludziom godne dodatki stażowe. Firmę stać na to, aby godnie waloryzować nasze wynagrodzenia. Firma nie może zatrudniać ludzi w pół-śmieciowych umowach terminowych” - czytamy w oświadczeniu Konfederacji Pracy Trzemeszno, które opublikowano 4 sierpnia. Związkowcy przekazali również, że przedstawili rozwiązania kompromisowe, które pracodawca odrzucił.

Do Trzemaszna przyjechał poseł Lewicy Adrian Zandberg z partii Razem. Towarzyszyli mu lokalni działacze Razem. Zandberg wsparł pracowników, a także związkowców w rozmowach z zarządem. Pracownicy zorganizowali wiec, w którym wzięło udział około 100 osób. Dziennikarze nie zostali wpuszczeni przez władze firmy na teren protestu. Decyzję wytłumaczono względami bezpieczeństwa.

„Posunęliśmy się do przodu, ale czekamy na sensowny ruch finansowy ze strony firmy. Po tych paru godzinach wiem, że można się porozumieć, ale zarząd musi zrobić większy krok w stronę pracowników” - napisał na Twitterze w poniedziałek. Dodał, że dopóki firma nie przedstawi sensownej propozycji finansowej pracownikom, strajk będzie trwał. „Każdy dzień strajku w Paroc Polska to są olbrzymie koszty dla firmy, większe niż spełnienie tych skromnych oczekiwań załogi. Czas potraktować postulaty pracowników poważnie” - dodał poseł Lewicy. Rozmowy zostaną wznowione we wtorek rano.

Strajk zorganizował Zakładowy Związek Zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy w Paroc Trzemeszno. W referendum strajk poparło 97,5 proc. pracowników.

RadioZET.pl/Onet.pl/oprac. AK

C