Zamknij

Były kurator straszył „wirusem LGBT”. Terlecki: „podzielam, to oczywiste"

24.08.2020 16:23
Ryszard Terlecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Podzielam pogląd byłego łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, że "ideologia LGBT" dehumanizuje społeczeństwo -  stwierdził w rozmowie z dziennikarzami szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Jak dodał, to nie jest obrażanie, tylko obrona większości przed grupami anarchistów.

Wirus LGBT groźniejszy od koronawirusa – tak twierdzi były już łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski. Został odwołany na wniosek wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego niedługo  po tej kontrowersyjnej wypowiedzi, która padła w czwartek na antenie TV Trwam. - Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa – powiedział Wierzchowski.

Decyzja wojewody wywołała falę oburzenia wśród polityków Zjednoczonej Prawicy. Zbulwersowani są przede wszystkim politycy związani Solidarną Polską. „W pełni podzielamy opinię Pana Kuratora o zagrożeniach dla polskiej młodzieży, jakie niesie ze sobą agresywna i dyskryminująca ideologia LGBT" – czytamy w oświadczeniu partii Zbigniewa Ziobry. Zarówno wojewoda jak i szef MEN Dariusz Piontkowski konsekwentnie zapewniają, że decyzja o odwołaniu kuratora nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami w mediach ojca Tadeusza Rydzyka, a dotyczyła całokształtu pracy Wierzchowskiego. Sprawa jednak nie cichnie.

Zobacz także

Do tematu odniósł się też w poniedziałek szef klubu PiS Ryszard Terlecki. On też stwierdził śmiało, że „podziela poglądy” Wierzchowskiego.

Podzielam pogląd pana kuratora, że ideologia LGBT dehumanizuje społeczeństwo i że trzeba przed nią bronić dzieci, to oczywiste

- powiedział dziennikarzom szef klubu PiS. Pytany, w jaki sposób LGBT „dehumanizuje społeczeństwo", odparł, że jest to "ideologia, która jest nihilistyczna i ma zniszczyć normalnie funkcjonujące społeczeństwo".

Szef klubu PiS stwierdził, że słowa Wierzchowskiego nie obrażają części społeczeństwa. - Nie, to nie jest obrażanie, to jest obrona normalnie, spokojnie żyjącej większości przed grupami anarchistów, nihilistów i rewolucjonistów obyczajowych - podsumował Terlecki.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP