Zamknij

''Parodia'', ''Nie pozwolę''. Ziobro wyśmiał miażdżącą opinię Komisji Weneckiej

16.01.2020 20:48
 Zbigniew Ziobro
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Chciałbym wszystkim tym mędrcom, pyszałkom, którzy przyjeżdżają z nadęciem do Polski (...) powiedzieć, że tego rodzaju tony obraźliwe nigdy nie zostaną przez Polskę zaakceptowane – stwierdził minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do miażdżącej opinii Komisji Weneckiej o tzw. ustawie kagańcowej. - Nie wiem, czy pan Ziobro celowo, czy przez przypadek znów się kompromituje - powiedział później Borys Budka.

Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, oceniła w wydanej w czwartek opinii, że niektóre z poprawek przyjętych przez polski Sejm mogą być postrzegane jako dalsze osłabienie i podważanie niezależności sądownictwa w Polsce. Eksperci Komisji Weneckiej zaapelowali przy tym, by nie przyjmować zapisów dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.

Jak uznali, tzw. ustawa kagańcowa czy ustawa dyscyplinująca sędziów, ograniczyłaby wolność słowa sędziów, a polskim sądom uniemożliwiłaby badanie, czy inne sądy w kraju są "niezawisłe i bezstronne" zgodnie z regułami europejskimi.

Zobacz także

Ziobro o opinii Komisji Weneckiej: parodia dokumentu

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nazwał tę opinię „parodią dokumentu” i "tragikomedią", którą trudno traktować poważnie i formalnie. Jak stwierdził, jest ona nie do przyjęcia, a to co „przebija z tego dokumentu, to segregacja”.

Nigdy nie przyjmiemy narracji widocznej w tzw. dokumencie Komisji Weneckiej. Niech nas nikt nie poucza, że jest lepszy, mądrzejszy, że ma bardziej ugruntowane zaplecze cywilizacyjne, kulturowo-prawne, ponieważ to źle brzmi, źle się kojarzy i to są akcenty obrażające Polaków. My nigdy nie przyjmiemy takiej narracji też widocznej w tzw. dokumencie przedstawionym przez nieformalne gremium, które było w Polsce, powołując się na legitymację Komisji Weneckiej, że nam nie wolno czegoś, co wolno innym

- powiedział Ziobro podczas czwartkowej konferencji prasowej. - Chciałbym wszystkim tym mędrcom, pyszałkom, którzy przyjeżdżają z nadęciem do Polski (...) powiedzieć, że tego rodzaju tony obraźliwe nigdy nie zostaną przez Polskę zaakceptowane - dodał szef MS. - Taki pouczający pomruk źle się kojarzy z polskiej historii, jest niegodny ludzi, którzy mają się za Europejczyków. Nie pozwolę, żeby w ten sposób traktowano nas, Polaków - dodał Ziobro.

W podobnym tonie podczas konferencji wypowiedział się zresztą wiceminister resortu sprawiedliwości Marcin Warchoł. - Ta nieformalna, nielegalna, nieoficjalna wizyta wypracowała „paraopinię”. Taki dokument, który rzeczywiście nadaje się co najwyżej do kosza - stwierdził Warchoł. Jego zdaniem w opinii Komisji Weneckiej Polacy są traktowani jako podobywatele w Unii Obywatelskiej, którym wolno mniej.

Budka: Ziobro się kompromituje

Na słowa Zbigniewa Ziobry zareagował m.in. szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. - Nie wiem, czy pan magister Ziobro celowo, czy przez przypadek znów się kompromituje. Na jego miejscu miałbym więcej pokory - powiedział Budka cytowany przez Onet, który w Lublinie prowadził swoją kampanię w wyborach na przewodniczącego PO. - Kiedy nie ma się argumentów merytorycznych, to używa się tego typu inwektyw. Mam głęboki szacunek dla wybitnych prawników Komisji Weneckiej i ekspertów Komisji Europejskiej. Tymi wypowiedziami Ziobro daje tylko sobie świadectwo. Niestety dla niego, kiedyś bardzo trafnie określił go premier Leszek Miller i jak widać upływ lat nie zmienia tej oceny oraz wartości pana ministra - dodał Budka.

RadioZET.pl/Onet