Marsz narodowców we Wrocławiu rozwiązany. Szał Międlara

11.07.2019 20:46
Marsz narodowców we Wrocławiu rozwiązany. Szał Międlara
fot. RadioZET

Marsz narodowców w rocznicę rzezi wołyńskiej we Wrocławiu został rozwiązany - taką decyzję po dwukrotnym ostrzeżeniu organizatorów, podjęli miejscy obserwatorzy. Decyzję podjęto ze względu na wielokrotne nawoływanie do nienawiści wobec Ukraińców. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Podczas marszu narodowców doszło do ataków słownych. Urzędników musiała otoczyć policja. Ponad stu uczestników zgromadzenia nie zastosowało się do poleceń policji o rozejściu się. Marsz organizowali były ksiądz Jacek Międlar i jeden z liderów środowiska pseudokibiców Roman Zieliński.

Zobacz także

Według obserwatorów, organizatorzy złamali prawo i nawoływali do nienawiści wobec Ukraińców. Po ogłoszeniu decyzji o rozwiązaniu zgromadzenia, Jacek Międlar podbiegł do urzędników, a z tłumy było słuchać przekleństwa i obraźliwe hasła.

- O 19:45 zgromadzenie Panów Międlara i Zielińskiego zostało rozwiązane przez delegata miasta. Poprzedziło je dwukrotne ostrzeżenie organizatora i uczestników – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Bartłomiej Ciążyński, doradca prezydenta Wrocławia ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii. Jak dodaje, podstawą było nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym. Wszystko zostało nagrane.

Zobacz także

Policja wylegitymowała niektórych uczestników, nie użyła siły. Decyzje o dalszych krokach podejmie po analizie nagrań z marszu.

RadioZET.pl