Zamknij

Kto jest ''miękiszonem''? Morawiecki zareagował na zaskakujące słowa Ziobry

25.11.2020 18:04
Morawiecki, Ziobro
fot. Piotr Molecki/East News

Mateusz Morawiecki na środowej konferencji odniósł się do słów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o tym, że w negocjacjach z UE nie można być "miękiszonem". Premier zapewnił, że nie ma żadnych problemów ze współpracą z Ziobro.

Mateusz Morawiecki był pytany w środę na konferencji prasowej o słowa ministra sprawiedliwości, lidera Solidarnej Polski dotyczące negocjacji unijnego budżetu możliwości zastosowania w nich weta. Zbigniew Ziobro mówił, że w historii UE "wielokrotnie różne państwa stosowały weto lub groziły jego użyciem".

- Niedawno groził użyciem weta premier Holandii w czasie lipcowego szczytu, kiedy też ja namawiałem premiera Mateusza Morawieckiego, by zdecydował się na zastosowanie tego instrumentu, i nikt nie zarzucał premierowi Holandii, by tego nie robił, bo to oznacza rozpad UE, czy utratę poważania dla Holandii - wskazał. - To są negocjacje. W negocjacjach nie można być za przeproszeniem ''miękiszonem'', trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - podkreślił Ziobro.

Mateusz Morawiecki o ''miękiszonie''

Premier Morawiecki został zapytany, czy czuje się adresatem słów Ziobry o "miękiszonie" i jak w takiej sytuacji wyobraża sobie dalszą z nim współpracę? - Wyobrażam sobie tę współpracę bardzo dobrze, znakomicie, tak, jak do tej pory. Nie mam z tym żadnych problemów. Każdy zajmuje się różnymi obszarami, bardzo ważnymi dla życia społecznego, życia gospodarczego - odparł szef rządu.

Zobacz także

- Negocjacje prowadzimy w sposób zasadniczy, twardy - podkreślił premier. Dodał, że w swoim niedawnym wystąpieniu w Sejmie pokazał, jak zamierza je prowadzić. - Jestem bardzo mocno zbudowany tym, że mamy bardzo dobre relacje z kilkoma partnerami w Unii Europejskiej, w szczególności z bardzo podobnie myślącymi Węgrami i Słowenią, ale również z innymi państwami Unii Europejskiej - zaznaczył Morawiecki.

Dodał, że obawy Polski dotyczą rozporządzenia, zgodnie z którym wypłaty unijnych środków byłyby zależne od przestrzegania reguł praworządności przez państwo członkowskie. Według premiera rozporządzenie to "będzie swego rodzaju pałka polityczną". - Poprzez arbitralne decyzje, czyli decyzje nieoparte o jakieś jasne kryteria, tylko arbitralne, motywowane politycznie decyzje, jedno państwo, które nie podoba się komuś w Brukseli będzie mogło być ukarane a inne, które grzechy ma dziesięciokrotnie większe, siedzi sobie grzecznie na krzesełku i korzysta ze świętego spokoju - powiedział Morawiecki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP