Zamknij

Korwin-Mikke: maseczki obniżają zdolności intelektualne. Swoją założył na nos

25.02.2021 17:44
Janusz Korwin-Mikke
fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Janusz Korwin-Mikke zgłosił w Sejmie wniosek o zmianę rozporządzenia ws. noszenia maseczek. Zdaniem polityka obniżają one "zdolności intelektualne" posłów. Ma za to odpowiadać "dwutlenek węgla" w wydychanym powietrzu.

Koronawirus sprawił, że posłowie muszą podczas wystąpień w Sejmie zachowywać dystans i nosić maseczki. Lider Konfederacji Janusz Korwin-Mikke nigdy nie ukrywał, że nie jest zwolennikiem nakazu zasłaniania twarzy. W czwartek polityk zgłosił nietypowy wniosek, który - jak przekonywał - jest "zupełnie apolityczny".

Poseł Konfederacji na mównicę sejmową wszedł w maseczce, która zakrywała tylko jego nos, a odsłaniała usta. - Zauważyłem ze zdumieniem, że zupełnie inteligentni posłowie nie w stanie zrozumieć nieraz, co się do nich mówi. Okazało się, że to nie ich wina - zaczął swoje wystąpienie polityk.

Korwin-Mikke: inteligentni posłowie nie w stanie zrozumieć, co się do nich mówi

Korwin-Mikke tłumaczył, że zawartość dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu wynosi 4 proc. - Gdyby tylko 10 proc. tego powietrza wracało do płuc w tzw. maseczce, oznacza to stężenie 4 tys. jednostek na milion. Okazuje się, że przy tysiącu jednostek na milion obserwuje się spadek zdolności intelektualnych - kontynuował poseł.

Następnie zwrócił się do prowadzącej obrady Elżbiety Witek (PiS) z wnioskiem formalnym. - W trosce o poziom ustaw i w trosce o poziom dyskusji wnoszę do pani marszałek o zmianę rozporządzenia w sprawie noszenia maseczek na sali obrad - zaapelował. - To jest kompletnie nieformalny wniosek. Nie ma takiego czegoś w regulaminie Sejmu, natomiast dziękujemy panu bardzo za wykład - odpowiedziała marszałek.

To nie jest pierwszy raz, kiedy lider Konfederacji zabiera głos ws. pandemii i obostrzeń. Radził już, by w szkole wprowadzić podział na płci, co zmniejszy interakcję między uczniami, a tym samym "możliwość zarażenia się koronawirusem". Pisał także, że wirus "zabijający 10% zarażonych, to nie <<broń biologiczna>>, lecz środek na polepszenie puli genetycznej narodu i ludzkości (bo umierają najsłabsi i najmniej przezorni)".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl