Zamknij

Policja blokowała okolice domu Kaczyńskiego, bo w Śródmieściu krzyczeli "WyPAD"?

20.06.2020 20:31
Manifestacja: WyPAD. Rząd na bruk
fot. Piotr Molecki/East News

W sobotę po południu na Żoliborzu, niedaleko domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, pojawiło się co najmniej kilka radiowozów. Policja twierdzi, że akcja była „prewencyjna”, bo trzeba było zabezpieczyć manifestację, która startowała ze Śródmieścia.

O policyjnej akcji w pobliżu domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego poinformował jako pierwszy portal Wirtualna Polska, z którym w tej sprawie kontaktowali się czytelnicy. A chodzi o co najmniej kilka policyjnych radiowozów i busów z policyjnym wsparciem, które na ulicy Mickiewicza na Żoliborzu pojawiły się w sobotę po godzinie 17:00.

"Kilka radiowozów zablokowało samochód z hasłem »WyPAD«”, "blokują boczne uliczki", "wciąż podjeżdżają nowe »suki na bombach«" – cytuje słowa czytelników WP. Choć zgłoszenia brzmią niepokojąco, biuro prasowe stołecznej policji nie potrafiło odpowiedzieć dziennikarzom na pytanie, co właściwie dzieje się na warszawskim Żoliborzu.

Dopiero po sprawdzeniu policjanci poinformowali, że akcja służb miała charakter „prewencyjny”, a chodziło o zabezpieczenie protestu. Protest faktycznie był, ale w Śródmieściu. W pobliżu domu prezesa PiS stał natomiast samochód z przyczepą kempingową oklejoną hasłem "WyPAD". Jak tłumaczyli w rozmowie z WP policjanci, "mieliśmy do czynienia ze zgromadzeniem, które rozpoczęło się w Śródmieściu". - Potem jego uczestnicy ruszyli w kierunku Żoliborza. Zgromadzenie miało charakter przemarszu drogą, stąd konieczność zablokowania ruchu. Oznacza to zero możliwości wjazdu jakiegokolwiek pojazdu, bowiem stwarzałoby to zagrożenie dla uczestników zgromadzenia - przekazano. Policja zapewnia, że były to standardowe zabezpieczenia.

W sobotę po południu w Warszawie organizowano trzy manifestacje. Jedna z nich zgromadziła osoby działające w organizacjach i ruchach obywatelskich – Komitecie Obrony Demokracji, Ogólnopolskim Strajku Kobiet, Studenckim Komitecie Antyfaszystowskim, Ogólnopolskim Strajku Obywatelskim, a także w Związkowej Alternatywie. Szli z hasłem "WyPAD. Rząd na bruk".

EN_01433507_0009
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Trasa wiodła z placu Konstytucji na Krakowskie Przedmieście pod Pałac Prezydencki. "Przyszedł kolejny etap demolki państwa - z państwa, które działało źle, Polska zmienia się w państwo, które nie działa wcale. Rządzą nami kolesie, których jedynym celem jest się nachapać, nakraść na potęgę i przepisać majątki na żony. Państwem rządzi z tylnego siedzenia chory z nienawiści szeregowy poseł, idący po trupach do celu. Jego wzorem jest jeden naród, jedna partia, jeden wódz. WyPAD z nim!" – pisali organizatorzy na Facebooku jeszcze przed protestem.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak zapewnia, że wszystkie zgromadzenia przebiegały spokojnie.

Zobacz także

RadioZET.pl/Wirtualna Polska