Zamknij

"Ci powstańcy stają po stronie Dirlevangera". Skandaliczny wpis Wyszkowskiego

11.10.2021 13:37
Wyszkowski
fot. Wanda Traczyk-Stawska w trakcie demonstracji na Placu Zamkowym/Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Członek Kolegium IPN i były opozycjonista Krzysztof Wyszkowski opublikował skandaliczny wpis. Zestawił w nim weteranki Powstania Warszawskiego - m.in. Wandę Traczyk-Stawską - z nazistowskim zbrodniarzem Oskarem Dirlewangerem. Sprawę skomentował już rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej. 

W niedzielę na placu Zamkowym w Warszawie odbyła się manifestacja zainicjowana przez  Donalda Tuska w reakcji na czwartkowy wyrok  Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, który orzekł o niezgodności z konstytucją niektórych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej.

Protest na Placu Zamkowym. Traczyk-Stawska ostro do Bąkiewicza

- Czuję się zobowiązany podnieść alarm spowodowany decyzjami "pseudo-Trybunału" i partii rządzącej, która już bez "owijania w bawełnę" podjęła decyzję o wyprowadzeniu Polski z Unii Europejskiej. Oni chcą wyjść z UE, by bezkarnie gwałcić prawa obywateli i zasady demokracji – mówił podczas zgromadzenia Tusk. Po nim przemawiali także m.in. Adam Bodnar, Leszek Miller, Jerzy Owsiak i Maja Ostaszewska. 

W czasie protestu głos zabrały również dwie weteranki Powstania Warszawskiego - Wanda Traczyk-Stawska i Anna Przedpełska-Trzeciakowska. Ta pierwsza zwróciła się w pewnym momencie bezpośrednio do Roberta Bąkiewicza, lidera grupy narodowców, którzy próbowali krzykami i głośną muzyką zagłuszyć demonstrację na starówce. 

- Milcz, głupi chłopie, milcz, chamie skończony! Ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu. Nigdy nikt nie wyprowadzi nas z mojej ojczyzny, która jest Polską, ale także z Europy, bo Europa to także moja matka – powiedziała, za co zgromadzeni nagrodzili ją gromkimi brawami.

Wyszkowski publikuje skandaliczny wpis. "Ci powstańcy są od Dirlevangera"

Wśród prawicowych komentatorów i internautów pojawiły się opinie, jakoby powstańcy zostali wykorzystani i zmanipulowani przez opozycję. Jeszcze dalej posunął się jednak Krzysztof Wyszkowski, były opozycjonista z czasów PRL, a obecnie członek  PiS oraz Kolegium IPN. 

Wyszkowski, często pozwalający sobie na kontrowersyjne wypowiedzi, zestawił weteranów AK z nazistowskim zbrodniarzem Oskarem Dirlewangerem. "Ci powstańcy stają po stronie Dirlevangera" - napisał w tweecie, który później usunął [pisownia oryginalna - przyp. red.]. 

Przypomnijmy, że Oskar Dirlewanger był dowódcą specjalnej jednostki SS, odpowiedzialnej za zwalczanie partyzantów. Odpowiada za liczne zbrodnie wojenne na terenach okupowanej Polski, Słowacji i Białorusi, a podlegające mu oddziały doprowadziły do śmierci kilkudziesięciu tysięcy ludzi, w większości cywilów.  Z ustaleń historyków wiemy, że jako dowódca znany był z wyjątkowego sadyzmu. 

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej Rafał Leśkiewicz. "Ten komentarz nie miał prawa się pojawić! Stanowczo potępiam takie porównania!" - napisał na Twitterze w ramach odpowiedzi na post dziennikarza WP Rafała Mrowickiego.

IPN
fot. Twitter (screen)

Leśkiewicz przesłał też swoje oświadczenie do redakcji Onetu. "Kolegium IPN nie jest organem funkcjonującym w strukturze Instytutu Pamięci Narodowej. Jest ciałem nadzorczym i kontrolnym wobec Prezesa Instytutu. Jego członkowie są powoływani przez Sejm, Senat i Prezydenta. Wczoraj jako rzecznik wyraziłem swoje stanowisko wobec wypowiedzi Pana Krzysztofa Wyszkowskiego, która pojawiła się w mediach społecznościowych. IPN odcina się od tej wypowiedzi" - czytamy. 

Do słów Wyszkowskiego odniósł się także historyk Sławomir Cenckiewicz, który wyraźnie zwrócił byłemu opozycjoniście uwagę, że przekroczył pewne granice. "Krzysztof! Proszę! Nie!!! Tak nie wolno! Są jednak rzeczy i sprawy nieporównywalne" - napisał.

Wyszkowski ostatecznie opublikował kolejny post, który miał pełnić funkcję przeprosin. Jest on jednak dość osobliwy w treści:

Twitter
fot. Twitter/Krzysztof Wyszkowski

"Wczoraj wieczorem, w zdenerwowaniu po ataku gromady chuligańskich lempartyc w Alei Jana Pawła II, do zdjęcia z sabatu Tuska na Twitterze dopisałem obraźliwy komentarz - przepraszam" - napisał. 

RadioZET.pl/PAP/Twitter/Onet.pl