Zamknij

Jakub Żulczyk nazwał Andrzeja Dudę "debilem". Znany pisarz oskarżony

22.03.2021 23:35

Jakub Żulczyk jest oskarżony o znieważenie Andrzeja Dudy. Znany pisarz i scenarzysta na jednym z serwisów społecznościowych nazwał prezydenta RP "debilem". 

Jakub Żulczyk i Andrzej Duda
fot. Jan Bielecki/East News, Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Jakub Żulczyk poinformował w mediach społecznościowych, że do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia w sprawie znieważenia Prezydenta RP. ''Idzie o wpis na Facebooku nt. wyborów w USA, w którym to, napisałem, cytuję: "Andrzej Duda jest debilem". Co ciekawe, ja i reprezentujący mnie w tej sprawie mecenas Krzysztof Nowiński nie dowiedzieliśmy się o tym oficjalnie i na piśmie, tylko z zaprzyjaźnionego z władzą portalu "wPolityce". Tak to działa nad Wisłą'' - napisał na Facebooku.

Jakub Żulczyk nazwał Andrzeja Dudę "debilem". Co mu grozi? 

W sprawie Jakuba Żulczyka chodzi o komentarz do wpisu Andrzeja Dudy po wyborach prezydenckich w USA. "Gratulacje dla Joe Bidena za udaną kampanię prezydencką. W oczekiwaniu na nominację Kolegium Elektorów Polska jest zdeterminowana, by utrzymać wysoki poziom i jakość partnerstwa strategicznego z USA" - napisał wtedy prezydent Duda.

"Nigdy nie słyszałem, aby w amerykańskim procesie wyborczym było coś takiego, »jak nominacja przez Kolegium Elektorskie«. Biden wygrał wybory. Zdobył 290 pewnych głosów elektorskich, ostatecznie, po ponownym przeliczeniu głosów w Georgii, zdobędzie ich zapewne 306, by wygrać, potrzebował 270. Prezydenta-elekta w USA »obwieszczają« agencje prasowe, nie ma żadnego federalnego, centralnego ciała ani urzędu, w którego gestii leży owo obwieszczenie. Wszystko, co następuje od dzisiaj - doliczenie reszty głosów, głosowania elektorskie - to czysta formalność. Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem" - brzmiał cytowany w mediach wpis, który jest przedmiotem tej sprawy.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz potwierdziła, że śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się po zawiadomieniu osoby prywatnej. - Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia. Wskazał, że wypowiedź stanowiła krytyczną ocenę działań prezydenta - dodała prokurator.

- W ocenie prokuratury użyte przez podejrzanego określenie jest obraźliwe. Niedopuszczalne jest uznanie użytego słowa za merytoryczną krytykę, akceptowalną w ramach konstytucyjnej wolności wypowiedzi - oceniła prokuratura. Zgodnie z Kodeksem karnym, "kto publicznie znieważa Prezydenta RP, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". 

"Nie zamierzam zachowywać się jak warszawska prokuratura i ustosunkowywać się teraz do tego, czy zarzuty są słuszne, czy nie. To sprawa między mną a moim adwokatem. O tym, czy przyznaję się do winy, czy nie, dowie się najpierw sąd, a dopiero potem media, i te zwykłe, i te społecznościowe" - napisał na Facebooku Jakub Żulczyk. Dodał także m.in., że podejrzewa, iż jest "pierwszym od bardzo dawna pisarzem w tym kraju, który stanie przed sądem za to, co napisał".

Kim jest Jakub Żulczyk?

Jakub Żulczyk to polski pisarz, scenarzysta i dziennikarz. W 2018 roku na podstawie jego książki ''Ślepnąc od świateł'' powstał serial telewizyjny, do którego, wraz z Krzysztofem Skoniecznym, napisał scenariusz. Wraz z Moniką Powalisz był scenarzystą serialu kryminalnego "Belfer". 

Jest laureatem Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 2018 w kategorii proza oraz Literackiej Nagrody Warmii i Mazur 2017 za ''Wzgórze psów''. W 2014 roku został nominowany do Paszportu ''Polityki''.

RadioZET.pl/PAP