Bunt w ZNP po zawieszeniu strajku. Nauczyciele: Broniarz musi odejść, zdradził nas

Redakcja
25.04.2019 19:32
Bunt w ZNP po zawieszeniu strajku. Nauczyciele: Broniarz musi odejść, zdradził nas
fot. Stefan Maszewski/Reporter

Fala krytycznych komentarzy po decyzji ZNP o zawieszeniu strajku nauczyciel. Izabela Płotka, przedstawicielka poznańskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego przyznaje, że jest rozczarowania tą decyzją. - Jesteśmy w szoku, nie zgadzamy się z tą decyzją. Prezes Broniarz musi odejść, zdradził nas – dodaje.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Nadal trwamy w strajku. Dostaliśmy informację dosłownie 15 minut temu, że prezes Sławomir Broniarz zawiesza strajk. Byliśmy w trakcie burzliwej dyskusji w pokoju nauczycielskim, nie mamy telewizora, ja się dowiedziałam od koleżanki, która do mnie zadzwoniła. Jesteśmy w szoku, nie zgadzamy się z tą decyzją. Prezes Broniarz musi odejść, zdradził nas - mówi Onetowi Izabela Płotka, przedstawicielka poznańskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego.

Zobacz także

W siedzibie poznańskiego ZNP spotkali się dziś przedstawiciele 40 szkół z Poznania i okolic. Wszyscy zgodnie podtrzymali swoje stanowisko o nieprzystępowaniu do kwalifikacji uczniów.

Wyszliśmy z tego spotkania podbudowani, w bojowych nastrojach. A po prostu zostaliśmy zdradzeni. Nic z nami nie było konsultowane, nic. I nic tego nie zapowiadało. Przypuszczamy, że Sławomir Broniarz uległ naciskom politycznym."

Izabela Płotka, MKS Poznań

Marcin Burzyński, nauczyciel z poznańskiego MKS, także nie kryje swojego rozczarowania z decyzji ZNP. - Mieliśmy dużo woli walki, uzgodniliśmy rano, że damy radę jeszcze dwa tygodnie strajkować, do ukończenia matur. To było nasze minimum - mówi w rozmowie z Onetem.

Nauczyciele o decyzji ZNP: przejaw obłudy Broniarza

Większość nauczycieli, z którymi rozmawiała PAP, twierdzi, że decyzja o zawieszeniu strajku ich zaskoczyła. Niektórzy uważają, że to absolutna porażka.

Nauczycielka w szkole podstawowej w jednej z podwrocławskich miejscowości oceniła, że zawieszenie strajku to przejaw słabości i obłudy szefa ZNP Sławomira Broniarza.

Strajk zawieszony, a nauczyciele zawiedzeni. „Czujemy się trochę oszukani”

"Ja akurat nie strajkowałam i byłam przeciwna temu protestowi. Broniarz pękł, a teraz jeszcze przypisuje sobie wyimaginowane zasługi, czyli wywalczenie podwyżek, na które nie miał najmniejszego wpływu. To świadczy o jego obłudzie, co było widać od początku tego strajku" – powiedziała.

Jacek Malinowski, strajkujący nauczyciel XXIII LO w Łodzi przyznał, że decyzję przewodniczącego ZNP przyjął z mieszanymi uczuciami. Jak wyjaśnił, ze względu na długi okres strajku spodziewał się przerwania protestu, ale jak dodał, w jego opinii strajk mógł potrwać jeszcze 10 dni.

Spodziewałem się tego od pewnego czasu, bo podziwiałem strajkujących nauczycieli w małych miejscowościach, którzy mocniej niż w dużych ośrodkach mierzyli się z problemem i obawiali się strat finansowych. W dużych miastach było łatwiej. W Łodzi byliśmy gotowi trwać w strajku do upadłego, bo byliśmy do niego przygotowani, także finansowo. Nastroje dalej są bardzo bojowe, w Łodzi jest +żyleta+, w naszym liceum decyzję o zawieszeniu strajku przyjęliśmy z pewnym rozczarowaniem."

Jacek Malinowski, nauczyciel z XXIII LO w Łodzi

Zdaniem Malinowskiego strajk powinien potrwać jeszcze 10 dni, ponieważ – co podkreślił – decyzja podjęta teraz, może zostać odebrane społecznie, że nauczyciele "spanikowali".

„W tej chwili jest zupełny chaos”

Dyrektorka I LO im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu Alina Chojnacka powiedziała PAP, że z zaskoczeniem przyjęła decyzję prezesa ZNP o zawieszeniu strajku.

ZNP zawiesza strajk. Ekspresowa "ustawa maturalna" i tak uchwalona

"W tej chwili trudno do końca powiedzieć, co teraz będzie. Jesteśmy w ogniu, co chwilę docierają do nas inne informacje. Byłam na spotkaniu mojego grona pedagogicznego, kiedy przedstawicielka ZNP mówiła zupełnie co innego. O godz. 13.00 pan Broniarz mówił znowu co innego. W tej chwili jest zupełny chaos, a ja jako dyrektor szkoły odpowiadam za to, żeby w tej szkole był porządek, więc nie ukrywam, że jest to dla mnie czas bardzo trudny" – powiedziała.

"Mogę powiedzieć tylko: po co strajkowali nauczyciele trzy tygodnie? Taki jest mój komentarz do tego, co się teraz dzieje. Po co to było, skoro efektu nie ma żadnego?" – podkreśliła Chojnacka.

RadioZET.pl/Onet/PAP