"Wojna gangów", "każde państwo ma swoją mafię". Posłanka ostro o sprawie Banasia

30.11.2019 10:55
Marian Banaś
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Raport CBA, w którego posiadaniu jest premier, powinien zostać ujawniony. Lewica wystąpiła z takim wnioskiem – mówiła w Radiu ZET posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. O sprawie szefa NIK Mariana Banasia mówi, że jest to „swego rodzaju wojna gangów”.

W rozmowie z Łukaszem Konarskim posłanka Lewicy przyznała, że prezes Najwyższej Izby Kontroli okazał się pierwszym politykiem, który pokazał słabość Jarosława Kaczyńskiego i mu się przeciwstawił.

Dziemianowicz-Bąk o sprawie Banasia

– Na razie te pohukiwania nie przyniosły efektów. PiS znalazło się w pewnym potrzasku. Nawet jeśli poda się on do dymisji, albo uda się go odwołać, to absolutnie nie kończy sprawy, bo uwikłane jest w nią więcej osób – mówi posłanka Lewicy. Jej zdaniem, odpowiedzialność ponoszą służby, dlatego dymisja powinna czekać również ministra Mariusza Kamińskiego .– Można powiedzieć, że każde państwo ma swoją mafię. Problem zaczyna się wtedy, gdy mafia zaczyna mieć w rękach państwo – przyznaje gość Radia ZET.

Zobacz także

Pytana, czy uda się odwołać Mariana Banasia bez zmiany konstytucji odpowiada, że opinie są podzielone. – Możliwe jest doprowadzenie do tego, żeby Sejm głosował nad uchyleniem immunitetu Banasia. Jeżeli chodzi o Lewicę, to mówimy jednoznacznie: ręce precz od konstytucji. Nie damy PiS możliwości grzebania przy ustawie zasadniczej, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że nie skończyłoby się na sprawie Mariana Banasia – podkreśla Dziemianowicz-Bąk.

PiS chce dymisji szefa NIK, ten odmawia

W czwartek w siedzibie PiS z Banasiem spotkali się prezes partii Jarosław Kaczyński i wiceprezes, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Jak poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, wyrazili oni oczekiwanie podania się przez szefa NIK do dymisji.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że zapoznał się z raportem CBA w sprawie prezesa NIK i doszedł do przekonania, że wnioski z niego płynące powinny skłonić Banasia do podania się do dymisji. Morawiecki ocenił, że Banaś poda się w piątek do dymisji.  Jeśli tak się nie stanie, mamy plan "B" - dodał premier. Ostatecznie Banaś nie ustąpił ze stanowiska. 

Zobacz także

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

RadioZET.pl/PAP