Kaczyński szczerze w „Pytaniu na śniadanie”: Jestem sową, takim puchaczem

13.05.2019 12:41
Jarosław Kaczyński w TVP "Pytanie na śniadanie"
fot. Twitter screen

Tego jeszcze nie było: Jarosław Kaczyński gościem programu śniadaniowego. Prezes PiS wystąpił w poniedziałek jako „gwóźdź programu” w „Pytaniu na śniadanie” TVP, a widzom opowiedział szczerze i z szerokim uśmiechem na ustach m.in. o kiełbasie z grilla, bigosie i o… „byciu puchaczem”. Było też – oczywiście – o „niezwykłej relacji” z kotami, Fioną i Czarusiem.

Jarosław Kaczyński pojawił się w studiu TVP tuż przed godziną 11 – na sam koniec programu. Po serdecznym przywitaniu prezes PiS został zapytany przez Monikę Zamachowską, jak wyglądają jego poranki i czy lubi wstawać rano. Jak tłumaczył Kaczyński, „jest sową, i to taką wielką, takim puchaczem”.

– Nie lubię rano wstawać, pracuję albo coś robię do trzeciej w nocy zwykle – mówił Kaczyński. „Czy to oznacza, że jest pracoholikiem? Już nie”.

Lata lecą i już wydajność nie ta. Ale kiedyś rzeczywiście byłem – no może – na granicy pracoholizmu. Dziś pracuję na półtora etatu najwyżej, a kiedyś były nawet dwa.

Jarosław Kaczyński w „Pytaniu na śniadanie”

Półtora etatu i to bez kawy, bo małej czarnej – jak się dowiadujemy – prezes PiS nie pije.

Jarosław Kaczyński w „Pytaniu na śniadanie” TVP o „niezwykłej relacji z kotami”

Prezes PiS dzień zaczyna od herbaty i od… obsłużenia kotów „pod różnymi względami”. Przypomnijmy, to kotka Fiona i kocur Czaruś.

Koty są bardzo sympatycznymi zwierzętami. Ja mam dobrą kocicę i złego kota. Ten zły jest kotem mruczusiem. Jest między nimi pewna konkurencja. Chodzi o to, gdzie kto śpi. Są najlepsze miejsca – w moim pokoju i na moim tapczanie. Tam jest miejsce dla kocicy i kocura. Kocur, jak się położy, to patrzy, żebym ja się odwrócił i podbiega, i zrzuca kocicę.

Ale Jarosław Kaczyński relaksuje się nie tylko w towarzystwie kotów. Jak mówił, w wolnym czasie lubi czytać, „utrzymywać stosunki towarzyskie” i... bywać u Julii Przyłębskiej.

– Mam wielu przyjaciół w polityce. Mam także i przyjaciół, którzy polityką się nie zajmują. To będzie Anna Bielecka i jej mąż Piotr Walkowiak, to będzie takie moje odkrycie towarzyskie ostatnich lat, ale naprawdę przemiła osoba: Julia Przyłębska. Ona jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego, ale to są całkiem prywatne znajomości, lubię u niej bywać – oznajmił Kaczyński.

Prezes PiS „lubi zjeść”

Po tym, jak prezes PiS został przyłapany na majowym pieczeniu kiełbasek, nie mogło zabraknąć pytania o grilla. Kaczyński przyznał, że faktycznie chętnie piecze kiełbaski, ale „najbardziej lubi zjeść” – i nie tylko kiełbasę.

Takie bardzo proste potrawy, ja jestem Polakiem z krwi i kości. Lubię bigos, placki kartoflane, pierogi ruskie. U nich się po prostu mówi pierogi, nie mówi się, że ruskie. Lubię schabowego, oczywiście, nawet z kapustą. […] Jajecznicę czy omlet sobie sam przygotowuję. Bardzo lubię naleśniki, ale same, bez żadnego wkładu.

Jarosław Kaczyński w „Pytaniu na śniadanie”

Informacja o wizycie prezesa PiS w śniadaniówce obiegła media jeszcze w niedzielę. Do końca nie było jednak wiadomo, o której godzinie Kaczyński pojawi się w studiu. Już wtedy wielu sugerowało, że wizyta w TVP ma pokazać przed wyborami do Parlamentu Europejskiego „ludzką twarz” prezesa PiS i ocieplić jego wizerunek.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVP