Zamknij

Rozłam w Konfederacji? Korwin-Mikke był wściekły

19.01.2020 13:51
Krzysztof Bosak
fot. PAP

Krzysztof Bosak wygrał prawybory w Konfederacji i został oficjalnym kandydatem tej partii w wyborach prezydenckich. Zjazd elektorów obfitował jednak w nieoczekiwane zwroty akcji. Konflikt w szeregach partii KORWiN o mały włos nie doprowadził do tego, aby partyjnym kandydatem został Grzegorz Braun.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W prawyborach Konfederacji, partia KORWiN wystawiła aż czterech kandydatów: Janusza Korwin-Mikkego, Artura Dziambora, Jacka Wilka i Konrada Berkowicza. Był to ruch przemyślany. "Korwiniści" chcieli w ten sposób zebrać jak najwięcej głosów, a na zjeździe finałowym przekazać je jednemu kandydatowi i dzięki temu wygrać z Krzysztofem Bosakiem.

Zobacz także

Plan ten jednak spalił na panewce, bo w szeregach partii KORWiN zabrakło zwykłej lojalności. Najlepszym spośród kandydatów partii Janusza Korwin-Mikkego okazał się Artur Dziambor, poseł z Gdyni. Do ostatniej chwili było niemal pewne, że to on w ostatnim głosowaniu zawalczy o prezydencką nominację z Krzysztofem Bosakiem, bo zgodnie z partyjną strategią, swoje głosy mieli mu przekazać Janusz Korwin-Mikke i Konrad Berkowicz. Tak się jednak nie stało.

Zobacz także

Korwin-Mikke i Berkowicz w swoich wystąpieniach nie zadeklarowali poparcia dla partyjnego kolegi, a jak pokazały wyniki wyborów, ich głosy w dużej ilości trafiły do Grzegorza Brauna. W ten sposób w finałowej turze zmierzyli się Braun i Bosak, a Artur Dziambor niespodziewanie musiał się z prezydencką nominacją pożegnać.

Zobacz także

Gdy dla wszystkich stało się jasne, że wzmocniony głosami "korwinistów" Grzegorz Braun uzyska partyjną nominację, niespodziewanie o przerwę w zjeździe zawnioskował urażony Artur Dziambor. Poseł z Gdyni postanowił zrewanżować się swoim partyjnym kolegom za brak lojalności. W trakcie przerwy zwołał swoich 50 elektorów i wbrew Januszowi Korwin-Mikkemu przekonał ich do głosowania na Krzysztofa Bosaka. Tym sposobem stosunkiem głosów 163-146 wybory na kandydata Konfederacji wygrał Bosak.

Korwin-Mikke: Braun byłby lepszym kandydatem niż Bosak

Swojego rozgoryczenia nie krył później Janusz Korwin-Mikke, który w internetowych wpisach przekonywał, że zależało mu na tym, aby kandydatem Konfederacji został Grzegorz Braun. Zachowanie Artura Dziambora określił jako "vendetta".

korwin 2
fot. Twitter

- Jak kierowałem się ideologią i honorem, zamiast interesem - to było źle. Jak podjąłem wykalkulowaną decyzję zgodną z interesem partii i całej Konfederacji - to też źle. A kol. Artur Dziambor zamiast interesu jako człowiek honoru wybrał vendettę. Trudno... - napisał Korwin-Mikke.

korwin 3
fot. Twitter

- Krótko: uważam, że znacznie lepszym kandydatem Konfederacji byłby kol. Braun, niż kol. Bosak (z wielu względów, również wyniki: Bosak: 3,89 proc., Braun 5,29 proc.). A kol. Dziambor nie miał szans u elektorów kol. Brauna. A teraz najlepszym kandydatem jest kol. Bosak. Bo jest Kandydatem - dodał polityk.

korwin
fot. Twitter

Bosak kandydatem Konfederacji na prezydenta Polski

W wystąpieniu po zakończeniu prawyborów Bosak podkreślał, że środowiska tworzące Konfederację łączą przede wszystkim patriotyzm, konserwatyzm, przywiązanie do wartości chrześcijańskich i wolność gospodarcza.

"Wolność gospodarcza i własność prywatna jest tym, co pozwala zachować wolność człowiekowi, a jeżeli społeczeństwo złożone jest z wolnych ludzi, to naród jest silny. To zawsze była filozofia narodowej demokracji" - mówił.

Zobacz także

Krytykował też "nadmierny etatyzm" i "rozbuchanie państwa". "Narodowcy nie chcą, żeby naród był przybudówką do biurokracji państwowej. Narodowcy chcą narodu silnego, narodu wolnych ludzi" - zaznaczył.

RadioZET.pl