Zamknij

"Prawa zwierząt wymysłem ideologicznym". Wiceminister chce reformy podręczników

31.03.2021 15:50
Tomasz Rzymkowski: Prawa zwierząt nie istnieją
fot. screen Twitter Tomasz Rzymkowski, PAP

Wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski dostrzega w podręcznikach dla klas 1-3 przejawy ideologizacji. I zapowiada usunięcie treści np. dotyczących praw zwierząt. "To pojęcie nie występuje w naukach prawnych" – przyznał. Podobnych wątpliwości nie ma za to w sprawie prawa boskiego.

Wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski, będący jednocześnie pełnomocnikiem rządu ds. kształcenia ogólnego i nadzoru pedagogicznego, zapowiedział kolejną kontrolę, tym razem treści w podręcznikach dla uczniów klas 1-3. Reforma oświaty wchodzi w kolejny etap, przenosząc ideologiczną walkę na poziom podręczników dla dzieci. 

"Rodzice mogą być pewni, że także podręczniki najmłodszych będą gruntownie sprawdzone tak, aby do dzieci były kierowane jedynie treści zgodne z najlepszą wiedzą naukową i wolne od jakichkolwiek przejawów ideologizacji" - podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Tomasz Rzymkowski, wiceminister edukacji i nauki.

Wiceszef MEiN: "Nie ma praw zwierząt. To sfera wyobrażeń ideologicznych"

Gazeta przypomniała, że obecnie trwa weryfikacja podręczników dla uczniów wyższych klas szkół podstawowych i ponadpodstawowych szkół humanistycznych. Prawicowy dziennik podniósł alarm od rodziców, których zbulwersowały treści zawarte w podręczniku dla 3 klasy szkoły podstawowej "Ja i moja szkoła na nowo" wydawnictwa MAC Edukacja. Wyszczególniono w nim przypadki łamania praw zwierząt.

Rzymkowski stwierdził wprost, że nie istnieje w prawie coś takiego jak prawa zwierząt. Samo istnienie tej treści nazwał indoktrynacją. "Informacja o tego rodzaju treściach w podręczniku dla najmłodszych bardzo mnie zaskoczyła, a zarazem zbulwersowała. Uważam, że szkoła nie powinna być miejscem ideologicznej indoktrynacji" - powiedział Rzymkowski. Wiceminister wskazał, że "wspomniany podręcznik ma także błędy merytoryczne, gdyż zawiera pojęcie prawa zwierząt, a te nie występuje w naukach prawnych". "Jest ono związane jedynie ze sferą wyobrażeń ideologicznych" - napisano.

I kontynuował wywód przyznając prymat prawu boskiemu. "Według nauki, prawo jest przypisane Bogu i ludziom. Jest prawo Boskie, które nazywane jest także naturalnym, i to wynikające z systemów wartości, którymi żyje dane społeczeństwo. Z nich również wynikają pewne obowiązki, które człowieka ma względem zwierząt. Jak choćby to, że rolnik, który zajmuje się hodowlą, nie może zwierząt głodzić czy dręczyć. Ale zwierzę nigdy nie może być podmiotem praw - zaznaczył wiceminister edukacji i nauki.

Prawa zwierząt wymysłem ideologicznym? Ostra reakcja na słowa wiceministra

Słowa Rzymowskiego wywołały skrajne reakcje. Komentator i były europoseł Marek Migalski wieści "edukację ignorantów wspierających przemoc". "Przez takich nieuków zwierzęta nadal będą cierpieć, a ludzie będą na te cierpienia obojętni. W przyszłości tacy ignoranci będą wspominani tak, jak dziś pamiętamy o rycerzach Ku-Klux-Klanu i zwolennikach niewolnictwa. Przegrają, ale do tego czasu będą wspierać przemoc i głupotę" – napisał na Twitterze.

Z kolei na zarzuty europosłanki Wiosny Sylwii Spurek Rzymkowski odpowiedział narracją o "chęci wtrącania się w życie innych". "Proszę najpierw pokochać ludzi. Błądzą, ale są z gruntu dobrzy, mają swoje sumienie, Pani nim nigdy nie będzie" - odpowiedział wiceszef MEiN.

RadioZET.pl/PAP