Zamknij

Nocna zmiana kodeksu wyborczego. PiS zaprzecza swojej narracji sprzed lat

28.03.2020 16:16
PiS kodeks wyborczy
fot. PAP/Leszek Szymański

Forsując zmianę kodeksu wyborczego, umożliwiającą głosowanie korespondencyjne osobom starszym i na kwarantannie, PiS zaprzecza samo sobie. Onet przypomina stanowiska posłów PiS jeszcze sprzed kilku lat, gdy podobną formę głosowania odbierali jako oszustwo, wręcz „korupcję wyborczą”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Koronawirus zmienił życie publiczne Polski, ale rządzący upierają się, że przewidziane na maj wybory prezydenckie będą mogły się odbyć. W tym celu zmienili nawet kodeks wyborczy, który został uchwalony w nocy z sobotę na niedzielę w Sejmie.

Zobacz także

Narracja PiS zadziwia wielu obserwatorów. Tym bardziej, że jeszcze nie tak dawno w partii Jarosława Kaczyńskiego krytykowano pomysł głosowania poza lokalami wyborczymi. Onet analizuje dziś istotną zmianę w narracji PiS. Będąc jeszcze w opozycji (2013), posłowie tego ugrupowania krytykowali rozszerzenia możliwości głosowania poza tradycyjne lokale.

W 2017 roku, już przy samodzielnych rządach PiS, poseł tej partii Łukasz Schreiber był orędownikiem zmian w prawie wyborczym. Podtrzymywał wcześniejsze przekonanie w partii, że przesyłanie kart do głosowania pocztą powinno zostać skasowane.

Nie ma możliwości zapewnienia, aby głosowanie nie naruszało różnych zasad i niestety, ale przynajmniej na chwilę obecną, nie ma możliwości, aby uchronić się przed możliwymi fałszerstwami, przed możliwym wypaczeniem wyników wyborów

– mówił poseł Łukasz Schreiber.

Zobacz także

Jeszcze mocniej sprawę oceniał poseł PiS Marcin Horała.

Domykamy tę dziurę w systemie wyborczym, umożliwiającą proceder kupowania głosów

– cytuje Horałę Onet.pl.

Szef PO o zmianach PiS: Przeprowadzają na siłę swój projekt polityczny

Suchej nitki na działaniach PiS nie zostawił szef Platformy, Borys Budka.

Jarosław Kaczyński i jego ludzie w sposób haniebny, nie patrząc na zdrowie i życie Polaków, próbują na siłę przeprowadzić swój projekt polityczny i wybory 10 maja

– oceniał dziś Budka na konferencji prasowej w Gliwicach.

Zapewniał, że jego partia uczyni wszystko, by przesunięto termin wyborów prezydenckich.

Dzisiaj potrzebny jest stan nadzwyczajny, dzisiaj potrzebny jest stan klęski żywiołowej. Tymczasem Kaczyński, zamiast zajmować się tym, co dotyczy Polaków, zamiast rozwiewać obawy o ich bezpieczeństwo ekonomiczne, próbuje igrać zdrowiem i życiem rodaków, zmuszając do przeprowadzenia wyborów

– mówił Budka.

RadioZET.pl/Onet.pl/PAP