Zamknij

Kamiński: Popularność Putina rośnie. 80 proc. Rosjan chce nas zbombardować

25.04.2022 11:48
Michał Kamiński
fot. Radio ZET

Broń jądrowa może przywódcom tego szamba posłużyć do zniszczenia reszty świata. Co więcej, duża część opinii publicznej, mieszkańców tegoż szamba, będzie z entuzjazmem reagować na pomysł niszczenia sąsiednich krajów, bo potwierdzają to badania. Mówimy o narodzie, w którym 80 proc. ludzi przepytywanych przez badaczy opinii publicznej, uważa, że nas trzeba zbombardować - mówił w podcaście Machina Władzy w RadioZET.pl wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, który był Gościem podcastu Machina Władzy w RadioZET.pl, przekonywał, że Władimir Putin i jego agresywna polityka są dokładnym odzwierciedleniem rosyjskiego społeczeństwa i nie da się w tym przypadku oddzielić narodu od kremlowskiego reżimu. Polityk opowiadał także o tym, co kilka dni temu zobaczył w Buczy, Irpieniu i Borodziance. Przywołał dramatyczne relacje Ukraińców, z którymi spotkał się w obwodzie kijowskim.

- Różnica pomiędzy cywilizacją a jej brakiem polega na tym, że zbrodnie wojenne, które zdarzają się także w świecie cywilizowanym, są piętnowane i karane. Te armie się tych zbrodni wstydzą, żołnierze się ich wypierają, a ich rodziny nie dopuszczają do swojej świadomości, że ich syn, ojciec, mógłby dokonać czegoś strasznego. Tym się różni cały świat od państwa i narodu, który nazywa się Rosja i Rosjanie. Tam jest dokładnie odwrotnie. Tam, im bardziej krwawy dyktator, im więcej nienawiści, nawet na poziomie języka generuje wobec innych narodów, tym większe ma poparcie. Dzisiaj popularność Władimira Putina z każdą kroplą ukraińskiej krwi rośnie. To pokazuje, że on nie jest wybrykiem. Nie jest czymś, co się zdarzyło niczym tunguski meteoryt. Władimir Putin jest tworem czysto rosyjskim. Oto on jest uosobieniem ruskiego miru - tłumaczył Michał Kamiński.

Kamiński: popularność Putina z każdą kroplą ukraińskiej krwi rośnie

- Nie znam drugiego przypadku z historii, żeby zwykła kobieta mówiła swojemu mężowi „idź i gwałć, tylko się zabezpieczaj”. Jakie musi być wychowanie, że syn opowiada matce, że kolega strzelał do wijącej się w bólach kobiety. Ja mówię ich językiem i zastanawiam się, jak bardzo przez tyle lat, przez całe swoje życie, nie rozumiałem ludzi, którym podawałem rękę - przyznał polityk.

CAŁA ROZMOWA Z WICEMARSZAŁKIEM SENATU MICHAŁEM KAMIŃSKIM

Posłuchaj podcastu

Kamiński przekonywał, że rosyjscy żołnierze zdolni są absolutnie do wszystkiego. - Oni wchodzą do domów. Do tego, co dla każdego człowieka jest święte. Nie mówię już o sytuacjach najbardziej dramatycznych, kiedy po prostu gwałcą dziewczynki, kobiety na oczach rodziców, albo rodziców na oczach ich dzieci. Mówię o tych trochę bardziej cywilizowanych Rosjanach, którzy akurat nie mordują i nie gwałcą. Tylko wchodzą do czyjegoś domu, żeby nakraść się. Oni wchodzą do domu i kradną. A jak nie rozumieją rzeczy, którą widzą, np. bardziej skomplikowanej kuchenki mikrofalowej albo piekarnika, to co robią? Niszczą ją, strzelają. Jest też coś, co jest jakimś zbiorowym zachowaniem tego narodu. Oni się defekują w tych mieszkaniach, które „odwiedzają”. Masowo. Z tej nienawiści, że ci Ukraińcy mieszkają lepiej niż oni.

W ocenie wicemarszałka Senatu konflikt atomowy jest realnym zagrożeniem. - Broń jądrowa może przywódcom tego szamba posłużyć do zniszczenia reszty świata. Co więcej, duża część opinii publicznej, mieszkańców tegoż szamba, będzie z entuzjazmem reagować na pomysł niszczenia sąsiednich krajów, bo potwierdzają to badania. Mówimy o narodzie, w którym 80 proc. ludzi przepytywanych przez badaczy opinii publicznej, uważa, że nas trzeba zbombardować. Ja nie zamierzam mówić dobrze o ludziach, którzy chcą mojej śmierci. Śmierci moich córek i mojej żony. Tylko i wyłącznie z tego powodu, że urodziłem się Polakiem i umrę Polakiem i niezależnie od tego, jak bardzo głęboko jest we mnie język rosyjski, zawsze moim pierwszym językiem będzie polski. I tylko za to chcą mnie zabić i każdego z moich rodaków. Nie będę się dobrze wypowiadał o narodzie, który dyszy żądzą mordowania moich rodaków.

Dzisiaj popularność Władimira Putina z każdą kroplą ukraińskiej krwi rośnie. To pokazuje, że on nie jest wybrykiem. Nie jest czymś, co się zdarzyło niczym tunguski meteoryt. Władimir Putin jest tworem czysto rosyjskim.

Michał Kamiński w podcaście Machina Władzy

Michał Kamiński uważa, że w bardzo krótkim czasie może dojść do zamachu na życie Władimira Putina. - Generalnie uważam i chcę to powiedzieć naszym słuchaczom, że sytuacja jest trudna, to wszystko jest bolesne, ale głęboko wierzę, że idziemy w lepszą stronę i to imperium zła przegra i także politycy w krajach zachodnich odrobią swoją lekcję. W przypadku Putina uważam, że to wariant Stauffenberga (red. przeprowadził zamach na życie Adolfa Hitlera) będzie dość szybko podjęty. Nie wiem, czy to będzie próba udana. Być może taki rosyjski Stauffenberg się znajdzie i taki Brutus czy Rusobrutus, ten umowny sztylet czy umownego nowiczoka kolędzie Putinowi zapoda. Rosja dysponuje, że przecież bazą analityczną. Jest to kraj i bomby atomowej, dysponujący potężnym wywiadem. I myślę, że rosyjscy analitycy zdają sobie sprawę z ogromu negatywnych konsekwencji tej wojny. Jestem przekonany, że Rosja cofnie się do czasów sprzed Piotra I. W sensie geograficznym klęska Rosji w Ukrainie przesunie granice Zachodu na dawne granice Rzeczpospolitej.

Co powie Władimir Putin 9 maja w Dniu Zwycięstwa na Placu Czerwonym? – Miejmy nadzieję, że już nic nie powie. A jeśli będzie w stanie 9 maja wyjść na Plac Czerwony lub jakiś jego hologram, to pewnie będzie kłamał jak zwykle - stwierdził Kamiński.

RadioZET.pl

C