Rekordowe odprawy w spółkach skarbu państwa. Jest raport NIK

12.07.2019 07:58
Rekordowe odprawy w spółkach skarbu państwa. Jest raport NIK
fot. Bartosz KRUPA/East News

Spółki skarbu państwa jak dojne krowy wypłacały odprawy i odszkodowania zwalnianym członkom zarządów i za rządów PO i PIS - wynika z najnowszego raportu Najwyższej Kontroli, do którego dotarło Radio ZET. W latach 2011-2017 z kluczowych 28 firm  państwowych odeszło prawie 1300 osób. Z tego najwięcej, bo aż 568 w dwóch latach rządów PiS, które podlegały kontroli. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

PiS-owska miotła, która wymiatała prezesów spółek państwowych, kosztowała gigantyczne pieniądze. W latach 2015-2017 spółki wypłaciły prawie 51 milionów złotych odpraw i 93 miliony złotych odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji, czyli łącznie 144 miliony. Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że właśnie w tych latach rozpowszechniła się praktyka, że w zamian za  natychmiastowe odejście z pracy wypłacano prezesom wyższe odprawy i odszkodowania, a także ekwiwalenty z tytułu niewykorzystanych urlopów przy równoczesnym zwolnieniu z obowiązku dalszego świadczenia pracy. Chodziło więc o jak najszybsze pozbycie się tych osób, nie licząc się z kosztami. NIK pisze o niegospodarności i o tym, że częste zmiany kadrowe odbijają się na jakości zarządzania. 

Zobacz także

Odprawy i odszkodowania nie miały uzasadnienia ekonomicznego

Według raportu 107 prezesom, których w latach 2011-2017 zwolniono z kluczowych 28 firm  państwowych wypłacono ponad 155 milionów złotych świadczeń.  Izba uważa, że część tych odpraw i odszkodowań nie miało uzasadnienia ekonomicznego. 

Ponieważ spółki uznały, że te informacje są tajemnicą przedsiębiorstw, NIK nie podaje dokładnie o którą spółkę chodzi. Można się jednak domyślić, że firmą w której piętnuje największą wymianę kadr jest PKP. W tej spółce na 88 dyrektorów zwolniono 72. Wśród nich 42 osób zajmowało swoje stanowiska krócej niż dwa lata, 12 osób nie przepracowało roku. NIK pyta jaka jest jakość zarządzania w takiej firmie. Ciekawy jest też przykład 4 firm które na zakazy konkurencji dla swoich prezesów wydały 24 milionów złotych choć miały na rynku pozycję monopolisty i o żadnej pracy u konkurencji nie było mowy. 

Kuriozalne wypłaty świadczeń

NIK opisuje także co działo się w części spółek po wejściu w życie w czerwcu 2016 roku ustawy o wynagrodzeniach zarządu, kiedy to z prezesami rozwiązywano umowy o pracę i zawierano umowy o zarządzanie. W jednej z firm zapomniano o zaległych urlopach i po roku musiano wypłacić prezesom prawie 2 miliony złotych za niewykorzystany urlop. 

Zobacz także

W raporcie podano także przykłady kuriozalnych wypłat świadczeń. Jedna ze spółek zmieniła swojemu prezesowi w kwietniu 2010 roku umowę o pracę w punkcie dotyczącym czasu pełnienia przez niego funkcji z określonego na nieokreślony. W efekcie nie można było wypowiedzieć mu umowy, bowiem po odwołaniu z funkcji prezes zostałby objęty okresem ochrony przedemerytalnej. Po zwolnieniu w czerwcu 2013 roku prezes otrzymał więc prawie 4 i pół miliona złotych, w tym 3 miliony z tytułu rozwiązania umowy w okresie ochronnym. Kolejna ze spółek wypłaciła na mocy porozumienia, jednemu ze zwolnionych prokurentów 300 tysięcy złotych. W uzasadnieniu podano "staranny i terminowy" zwrot spółce identyfikatora, komputera oraz karty kredytowej. 

 

 

Mariusz Gierszewski/RadioZET/RadioZET.pl