Zamknij

Bunt w obozie władzy. "Wybory w maju oznaczają, że ktoś może stracić życie"

12.04.2020 13:25
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/ REPORTER

Wybory w maju oznaczają, że ktoś z naszych obywateli może stracić przez nie zdrowie lub życie. Ja się na to nie godzę – przekonuje w rozmowie z Onetem wiceszef klubu PiS Michał Wypij. Polityk zapewnia, że poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym pod warunkiem przesunięcia terminu wyborów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Michał Wypij to poseł z ramienia Porozumienia Jarosława Gowina - partii wchodzącej w skład klubu PiS i obozu rządzącego. W sejmowym głosowaniu nad projektem ustawy o głosowaniu korespondencyjnym, jako jeden z dwóch posłów Porozumienia był przeciwko. W rozmowie z Onetem przekonuje jednak, że nie jest przeciwnikiem samej idei głosowania listownego, ale zaproponowanej daty wyborów prezydenckich.

Zobacz także

- Wybory w maju oznaczają, że ktoś z naszych obywateli może stracić przez nie zdrowie lub życie. Ja się na to nie godzę – przekonuje Wypij.

– Bycie w porządku wobec własnego sumienia i dbanie o współobywateli nigdy nie jest porażką. Poza tym w polityce gra się do końca. Ostatnia partia będzie rozgrywana, gdy Senat odrzuci przegłosowane przez Sejm głosowanie korespondencyjne i ustawa wróci do Sejmu. Bez głosów posłów Porozumienia nie da się odrzucić weta Senatu. To naprawdę bardzo prosta kalkulacja – zapewnia polityk.

ZOBACZ TAKŻE: Zakazy i obostrzenia nie dotyczą polityków PiS? Internauci: gdzie jest policja? [FOTO]

Polityk Porozumienia przekonuje, że jest gotów poprzeć projekt ustawy o głosowaniu korespondencyjnym, ale pod pewnym warunkiem. – Jak ten warunek nie będzie spełniony, nie poprę ustawy. Nie zaryzykuję życiem i zdrowiem Polaków – stwierdza stanowczo. Wypijowi chodzi o zmianę terminu wyborów prezydenckich.

Sejm za ustawą o głosowaniu korespondencyjnym

Ustawa zakłada, że wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów. Głosowanie będzie odbywać się bez przerwy od godziny 6 do godziny 20. W tych godzinach wyborcy - samodzielnie lub za pośrednictwem innej osoby - będą musieli umieścić kopertę zwrotną (z kartą do głosowania oraz podpisanym oświadczeniem o osobistym i tajnym oddaniu głosu) w specjalnie przygotowanej do tego celu nadawczej skrzynce pocztowej na terenie gminy, w której widnieją w spisie wyborców.

Zobacz także

Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Nowy termin wyborów prezydenta określony przez marszałka Sejmu musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w konstytucji.

RadioZET.pl/ Onet/ PAP