Zapytali Kaczyńskiego o Marsze Równości. „Mój brat to zakazał”

12.08.2019 13:12
Kaczyński o Marszach Równości: Mój brat to zakazał
fot. PAP

Podczas spotkania z mieszkańcami Zbuczyna k. Siedlec, Jarosław Kaczyński był pytany m.in. o Marsze Równości. Prezes PiS stwierdził, że niewiele może zrobić, każdy zakaz marszu zostałby uchylony przez sądy, które jak podkreślił, „są całkowicie pod wpływem tej ideologii”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Szef PiS uczestniczył w pikniku rodzinnym pod hasłem „Dobry czas dla Polski”, który zorganizowano w Zbuczynie k. Siedlec (Mazowieckie).

Jak stwierdził, jesienne wybory parlamentarne będą dużo ważniejsze niż wybory europejskie. „Trzeba na nie pójść i trzeba głosować. Nie wiem jeszcze, na którą listę, bo jeszcze nie było głosowania, ale na listę Prawa i Sprawiedliwości — Zjednoczonej Prawicy” – podkreślił.

Zobacz także

„Trzynastka tym razem musi być szczęśliwa, [...] przypominam – szczęśliwa trzynastka dla Polski, dla polskiej wsi, i dla Prawa i Sprawiedliwości” – mówił Jarosław Kaczyński do uczestników pikniku.

Po zakończeniu partyjnego wiecu Kaczyński rozmawiał z mieszkańcami Zbuczyna. Padały pytania o LGBT i Marsze Równości.

Zobacz także

– My się na to jako Polacy nie zgadzamy – mówiła jedna z kobiet.

– Wie pani, problem jest taki, że gdyby to ode mnie zależało, to byłoby jasne. Mój brat świętej pamięci, warszawiak, gdy był prezydentem Warszawy, to zakazał. Natomiast tu jest sprawa przepisów Unii Europejskiej. Uchylą nam takie zakazy. Sądy zresztą też uchylą, bo sądy są całkowicie pod wpływem tej ideologii. To trzeba inaczej, spokojnie ograniczyć to. W ten sposób, żeby to nie niszczyło polskiej kultury, nie niszczyło polskiego Kościoła. I o to będziemy walczyć – odpowiedział jej Kaczyński.

RadioZET.pl/TVN24